Smolarek zarobi 350 tysięcy euro
Euzebiusz Smolarek od sierpnia poszukiwał klubu i wreszcie go znalazł. Napastnik reprezentacji Polski podpisał dwuipółletni kontrakt z beniaminkiem ligi greckiej AO Kavala. Zarobi tam 350 tys. euro rocznie. Mógł zarobić więcej, bo jeszcze niedawno mógł iść do Arisu za 750 tys. euro.
- Smolarek bohaterem, sam ograł Panathinaikos
- Lewandowski został piłkarzem roku
- Euzebiusz Smolarek znów ma kłopoty
- Sosin będzie grał razem ze Smolarkiem
- Ebi Smolarek znalazł klub. W Grecji
- Reprezentacja Polski zagra bez Smolarka
- Ebi Smolarek zagra przeciwko kolegom?
- Szał zakupów w piłkarskiej Europie
- Smolarek zamiast grać, myje okna
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Najwyższy czas" - mówi Leszek Pisz, który w nadmorskim klubie spędził trzy lata.
Smolarek nie mógł trafić lepiej. Zamknięty w sobie i niezbyt komunikatywny piłkarz będzie miał w Kavali łatwiej już na starcie. Wciąż żywa jest tam legenda Pisza, który był wielkim
idolem miejscowych kibiców. "To prawda, oni wszyscy bardzo lubią tam Polaków. Przetarliśmy szlaki" - przyznaje Pisz.
W Kavali nie ma mowy o wielkiej presji czy oczekiwaniach. Klub dopiero co awansował do SuperLeague Hellada i właścicielom będzie zależało przede wszystkim na tym, by się w niej utrzymać. Na
razie jednak nowy klub Ebiego ma szansę gry w Lidze Europy - do czwartego miejsca premiowanego awansem traci tylko trzy punkty.
Z kolei transfer Smolarka to dla Kavali prawdziwy hit. Prezes Stavros Psomiades jest zachwycony, że udało mu się sprowadzić tak znanego zawodnika. To najwyższy transfer w historii klubu. Polak
natomiast straci - zarobi w Kavali 350 tys. euro rocznie, choć jeszcze niedawno mógł iść do Arisu za 750 tys. euro.
"Nikt w Kavali nie porywa się z motyką na słońce. Kiedy przyjeżdżają Panathinaikos czy Olympiakos, wszyscy są przygotowani na porażkę. Kibice nie są tam tak fanatyczni jak ci z
Aten czy Pireusu, ale za to niezwykle przyjaźni" - mówi Pisz. "To spokojny, rodzinny klub" - dodaje.
63-tysięczna Kavala położona nad Morzem Egejskim jest rajem dla turystów. "Ale Smolarek nie ma co wypoczywać, bo robił to już za długo. Powinien wcześniej znaleźć klub, ma prawie
29 lat na karku" - wytyka Pisz i ostrzega, że grecka liga nie jest słaba. "Trzeba się napracować, by wyrobić sobie tam markę. Smolarek powinien sobie jednak poradzić, bo
grał już przecież w silniejszych ligach" - przewiduje.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!