Dziennik.plPiłka nożna

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -4°C

"Będę grał w Niemczech, to blisko Polski"

2010-01-07 | Ostatnia aktualizacja: 21:13 | Komentarze: 0 | skomentuj

Ja naprawdę lubię ten kraj i czuję, że tu ludzie we mnie wierzą. Robię, co mogę, żeby tego zaufania nie zawieść. To odnosi się do kibiców, ale także do innych piłkarzy. Czuję się wśród nich coraz lepiej, pasuję tu - mówi Ludovic Obraniak. I zapewnia, że nawet gdyby mógł grać w kadrze Francji, wybrał by Polskę.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

MARTA MIKIEL: Dobrze się pan czuje jako polski piłkarz?
LUDOVIC OBRANIAK: Bardzo dobrze i z dnia na dzień coraz lepiej. Ja naprawdę lubię ten kraj i czuję, że tu ludzie we mnie wierzą. Robię, co mogę, żeby tego zaufania nie zawieść. To odnosi się do kibiców, ale także do innych piłkarzy. Czuję się wśród nich coraz lepiej, pasuję tu, jestem na swoim miejscu. Wiem, że koledzy mnie akceptują i na boisku i poza nim. Mam same dobre rzeczy do powiedzenia. Bardzo mnie cieszy wybór Franciszka Smudy na selekcjonera, to człowiek z wielkimi kompetencjami, który jest w stanie doprowadzić nasz zespół w świetnej dyspozycji do Euro 2012.

A co pan sądzi o nowo mianowanych współpracownikach Smudy - dyrektorze kadry Janie Furtoku i asystencie Jacku Zielińskim?
Znam Zielińskiego, uważam, że jako były gracz jest świetny na to stanowisko. W ogóle Smuda dobrze dobiera sobie ludzi do pracy i tworzy korzystną atmosferę wokół kadry.

A nie jest pan w niej trochę samotny? Właściwie nikt w reprezentacji nie mówi w pana języku.
To fakt, tylko Michał Żewłakow zna francuski. Ale ja już trochę sobie radzę po polsku.

Uczy się pan polskiego?
No dobrze, umiem tylko proste wyrażenia: dzień dobry, do widzenia, ale staram się uczyć podstawowego słownictwa. Na razie do poważniejszych dyskusji w kadrze używam angielskiego.

Początkowo nie czuł się pan tu chyba zbyt komfortowo - te wszystkie zmiany trenerów...
To rzeczywiście rzadkość, żeby w ciągu kilku miesięcy gracza powoływało trzech rożnych selekcjonerów - Beenhakker, Majewski i Smuda. Mimo wszystko to były cenne doświadczenia, bo poznawałem myśl szkoleniową różnych ludzi. Ale nie ma co ukrywać, że pod koniec eliminacji do mistrzostw świata sytuacja była trudna. Ale teraz zaczęliśmy nowy rozdział, który nazywa się Euro 2012. Po okresie wielkich zmian znaleźliśmy stabilizację. Myślę, że Polska ma w sobie potencjał.

Który dodatkowo wzrośnie, kiedy Smuda nauczy się dla pana francuskiego, jak obiecał.
Bardzo mnie rozbawiła ta obietnica. Ale to pokazuje, w jaki sposób ten trener podchodzi do pracy, on naprawdę chce poznać swoich graczy. A dla mnie to dowód wielkiego zaufania - Smuda uważa mnie za ważne ogniwo w kadrze, skoro chce właśnie ze mną omawiać pewne sprawy. Jestem zaszczycony, że ktoś mógłby w taki sposób o mnie dbać, zabiegać.

czytaj dalej

Źródło: Dziennik.pl
1234następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«