Dziennik.plPiłka nożna

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Strumień pieniędzy dla afrykańskiej piłki

2010-01-07 | Ostatnia aktualizacja: 21:13 | Komentarze: 0 | skomentuj

Podczas rozpoczynającego się w niedzielę Pucharu Narodów Afryki rywalizować będą nie tylko piłkarze, ale i wielkie koncerny. Firmy (również spoza Europy) zdały sobie sprawę, że chcąc się zakotwiczyć na szybko rozwijającym się afrykańskim rynku, warto zainwestować futbol.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Na wojnie firm o ekspansję w Afryce zarabiają wszyscy, z afrykańską federacją (CAF) na czele. W ostatnich dwóch dekadach tamtejsi działacze nie doceniali możliwości, jakie daje lokalny rynek. Firmy podpisywały kontrakty sponsorskie o znacznie zaniżonej wartości. Klubom i związkom brakowało profesjonalnych menedżerów i dyrektorów sportowych. Swoje robiła również wszechobecna korupcja. Obecnie CAF oraz inne federacje do negocjacji z potencjalnymi sponsorami zatrudniają wykwalifikowanych ludzi, głównie z Europy (z afrykańską federacją od lat współpracuje firma SportFive, ta sama, która podpisała umowę z PZPN). Korupcja pozostała, ale nie aż tak dokuczliwa jak kiedyś.

"Sportowy rynek w Afryce rośnie o kilkanaście procent rocznie. Siła nabywcza Afrykańczyków rośnie, wydają coraz więcej na rozrywkę. Europejskie firmy świetnie zdają sobie z tego sprawę i chętnie promują się tam poprzez sport" - powiedział nam jeden z przedstawicieli SportFive.

Afrykański futbol zyskuje przede wszystkim dzięki ostrej rywalizacji na rynku komunikacyjnym. Według zeszłorocznego raportu ONZ w Afryce w 2008 r. było 246 mln użytkowników telefonów komórkowych, aż o 30 proc. więcej niż w 2003 r. Najwięksi gracze na tamtejszym rynku, brytyjski Vodafone, francuski Orange, MTN z RPA, Zain z Kuwejtu oraz nigeryjski GLO, wpompowali w ostatnich latach w afrykański futbol ponad 200 mln dol.

Orange, który dominuje w Kamerunie, Senegalu, Gwinei, Botswanie i WKS, podpisał niedawno 8-letnią umowę sponsorską z CAF. Oczywiście nie podano kwoty, na jaką opiewała, ale kilka miesięcy temu CAF (a raczej SportFive) szukała chętnego, który za możliwość m.in. używania nazwy swojej firmy przed oficjalną nazwą turnieju (np. Orange PNA, Orange Afrykańska Liga Mistrzów) zapłaci około 140 mln dol.

Orange przeprowadzi transmisję z PNA w telefonach komórkowych w 55 afrykańskich krajach. Świetnie zapakuje swój produkt również we Francji.

"Fakt, że kraje afrykańskie kiedyś były europejskimi koloniami, działa teraz na korzyść CAF i tamtejszych krajowych federacji. Firmy z Francji, Anglii czy Niemiec liczą na konsumentów pochodzenia afrykańskiego" - mówi nam przedstawiciel SportFive.

Poprzednim sponsorem PNA była firma MTN. Koncern z RPA stracił łakomy kąsek, ale teraz za to skupi się na sponsorowaniu mundialu, a kilka tygodni temu podpisał umowę z nigeryjską federacją. Od dawna jest również dobrodziejem m.in. kameruńskiego związku (5 mln dol. rocznie).

Ostatniego słowa nie powiedział również GLO. Nigeryjczycy podpisali 5-letnią umowę z federacją Ghany. Będą jej płacić 1,5 mln dol. rocznie w gotówce oraz 300 tys. dol. w sprzęcie.

czytaj dalej

Daniel Rupiński
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«