Żurawski: Moje marzenia już się spełniły
"Wszystkie marzenia, jakie miałem rozpoczynając kopanie piłki, spełniły się. Oczywiście ktoś z boku może widzieć to inaczej, uznać, że mało mi wyszło. Trudno" - mówi w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Maciej Żurawski, który w tej chwili jest zawodnikiem Omonii Nikozja.
- Żurawski wraca do Lecha
- Gol Żurawskiego na Cyprze
- Smuda ściąga zaufanych ludzi z Lecha
- Żurawski i Sosin trafili na Cyprze. Wideo
- Żurawski przegrał proces o wizerunek
- Piłkarska potęga rodzi się na Cyprze
- Żurawski przegrał z Telekomunikacją
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
PRZEGLĄD SPORTOWY: Maciej Żurawski stał się emigrantem pełną gębą. Rzadko bywa pan w Polsce.
MACIEJ ŻURAWSKI: To prawda. Wpadłem na święta, dosłownie na moment i wróciłem na Cypr. Wcześniej nie składało się, by przyjechać. Ale nie narzekam, szczególnie teraz. Lepiej się
żyje, gdy jest słońce i temperatura plus 20, niż tyle samo, ale na minusie.
Ale w Omonii Nikozja idzie panu nieszczególnie.
Tak pan uważa? Jestem zadowolony z tego, co robię. Często wychodzę w pierwszym składzie, od czasu do czasu strzelam gole, walczymy o mistrzostwo, więc nie widzę problemu. Gdybym siedział na
ławce, byłyby powody do zmartwienia. Na razie ich nie widzę.
Kamil Kosowski pół żartem, pół serio mówił, że Omonii, najbogatszemu klubowi na Cyprze, pomagają sędziowie.
A o swoim APOEL-u nie wspomniał? Szkoda... (śmiech). Cóż, każdy interpretuje pewne fakty pod siebie. Ja widziałem kilka meczów APOEL-u, które mogły wzbudzić wątpliwości. A poważnie, to
nie uważam, by sędziowie przeginali na korzyść którejś drużyny. (...)
Z dwójki kandydatów do objęcia stołka selekcjonera PZPN wybrał Smudę, a nie Henryka Kasperczaka. Pracował pan z jednym i drugim. Na kogo pan by postawił?
Powiem tak: dobrze się stało, że Smuda został selekcjonerem, choć moim faworytem był Kasperczak. Wybrałbym jego. Ale każdy wybór z tej dwójki był w porządku.
Smuda prowadził kiedyś krótko Omonię. Wspominają go tam?
Wspominają. Ale ani negatywnie, ani pozytywnie, raczej żartobliwie.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!