"Losowanie Euro? Podniecony nie jestem"
Troszeczkę obycia w świecie mam i dobrze się czuję w takich sytuacjach. Pewnie, że taka ceremonia to nie jest dla mnie chleb powszedni. Cieszę się, że UEFA wytypowała mnie i Andrija Szewczenkę, bo to jest prestiż. Ale jakoś specjalnie podniecony nie jestem - mówi Zbigniew Boniek, który w niedzielę będzie losował grupy Euro 2012.
- Platini dalej chce rządzić piłką
- Losowanie Euro 2012. Tusk wita po angielsku
- Lato łapał kolegów za genitalia? Jest afera
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
CEZARY KOWALSKI: W najbliższą niedzielę w Warszawie będzie pan "sierotką" podczas losowania grup Euro 2012. Cała piłkarska Europa będzie na to patrzeć. Czuje pan
tremę?
ZBIGNIEW BONIEK: Pan żartuje? A co to za filozofia jakieś dwie kulki wyciągnąć? Poza tym troszeczkę obycia w świecie mam i dobrze się czuję w takich sytuacjach. Pewnie, że taka
ceremonia to nie jest dla mnie chleb powszedni. Cieszę się, że UEFA wytypowała mnie i Andrija Szewczenkę, bo to jest prestiż. Ale jakoś specjalnie podniecony nie jestem. Wszystko powinno
zagrać, bo wcześniej będzie próba generalna w Sali Kongresowej. Cała ceremonia potrwa 45 minut, wcześniej i później będą za to fajne spotkania z ludźmi świata sportu, których znam i
lubię.
Pana serdeczny przyjaciel szef UEFA Michel Platini w pewnym sensie przyjeżdża do pana w gości...
Odwrotnie. To ja jestem u niego. UEFA organizuje mistrzostwa na terenie Polski i Ukrainy. Michel dostał apartament królewski w hotelu Marriott, ja też tu mieszkam. Kiedy krytykuję, to krytykuję,
ale muszę powiedzieć, że na razie organizacja tego losowania wygląda dobrze. Samochód na lotnisko podstawiony na czas, pokój w hotelu przygotowany, plan rozpisany, flagi, chorągiewki. Żadnej
wpadki być nie powinno.
Spotka się pan z Platinim prywatnie?
Pewnie jakąś kawę wypijemy, ale zapewniam, że nie będziemy rozmawiać o komisji licencyjnej w PZPN.
Przepraszam za niedyskrecję, ale można wiedzieć, o czym zazwyczaj rozmawiacie?
O wszystkim. Także o sprawach lekkich i mało istotnych. Choćby o tym co zrobił ostatnio Anglik John Terry.
Jakie pan ma zdanie na temat tego skandalu obyczajowego z jego udziałem, który wstrząsnął piłkarskim światem?
Chłopak miał jakąś panienkę na boku i teraz cały świat tym żyje. Może być tak, że podobnie jak w przypadku Tigera Woodsa zostanie uruchomiana lawina i będziemy się dowiadywać o
kolejnych jego sprawkach. Zdaję sobie sprawę, że futbol to także show-biznes, ale sądzę, że takie sprawy nie powinny przesłaniać istoty tematu, czyli gry w piłkę nożną. A to Terry
potrafi robić znakomicie.
Vanessa Perroncel to nie była zwykła panienka, tylko dziewczyna najlepszego kolegi z drużyny...
Zgadza się, takich rzeczy się nie robi. Dajmy już spokój Terry’emu.
czytaj dalej











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!