Pieniądze od UEFA to wciąż za mało
Liga Mistrzów, choć o 30 proc. hojniejsza niż rok temu, absolutnie nie wystarcza. Najwięksi w czasach kryzysu szukają pieniędzy na egzotycznych piłkarsko rynkach. Milan, Real Madryt i Manchester Utd, które grają w 1/8 finału, rozpoczynają ekspansję na egzotyczne rynki.
- Rooney upokorzył wielki Milan
- Milan chce obniżyć zarobki Ronaldinho
- Włoska prasa: To upadek Juventusu
- Juve odpada. Real, Milan i CSKA grają dalej
- UEFA nie wykluczy CSKA Moskwa
- Awanse w Lidze Mistrzów bez sensacji
- Oto hity 1/8 finału Ligi Mistrzów
- Abramowicz bardziej transparentny
- Zmarł najstarszy kibic Realu Madryt
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
We wtorek w 1/8 finału LM Milan spotka się z Manchesterem United, a Lyon podejmie u siebie Real. Trzy spośród tych drużyn (łatwo zgadnąć które) już zarezerwowały swój cenny czas na ekspansję w trzech różnych stronach świata. Można powiedzieć, że Milan bliżej związał się z Bliskim Wschodem, Real - z Azją, a Manchester planuje ekspansję w Stanach Zjednoczonych. To powrót do polityki, która została zarzucona kilka lat temu, gdy pieniądze z praw telewizyjnych zaczynały wystarczać i okazało się, że nie trzeba już przewracać kalendarza dla dalekich promocyjnych wojaży.
Szefowie Realu postanowili, że w sierpniu - po raz pierwszy od pięciu lat - ich gwiazdy zrobią tournee po Azji. Za pierwszej prezesury Florentina Pereza wybrali kierunek wschodni w 2003 roku. David Beckham i spółka zwiedzili wtedy Pekin, Hongkong i Bangkok. Klub zarobił miliony. Rok później było Tokio, a w 2005 r. Stany Zjednoczone. Gdy zmieniło się kierownictwo Realu, nikt nie chciał, aby klub kojarzył się z cyrkiem objazdowym. Jednak gdy wrócił Perez, wróciły i lukratywne podróże. Podobno to znak czasów. Za dziewięć dni pobytu w Azji i w sumie trzy rozegrane mecze (po jednym w Japonii, Chinach i Korei Płd.) klub otrzyma 7 mln euro. W umowie jest zapis, że w każdym z tych spotkań muszą wystąpić Kaka, Cristiano Ronaldo i Karim Benzema. Cała trójka podpisała zresztą na okoliczność tournee oddzielne umowy. "Nie mam nic przeciwko takim wycieczkom. Można zwiedzić w ten sposób świat. Oczywiście najpierw Primera Division i Liga Mistrzów, a dopiero potem przyjemność" - powiedział Kaka.
Z kolei Milan dostał zaproszenie na bardzo dobrze płatne mecze do Dubaju. To efekt podpisanej kilka dni temu umowy sponsorskiej z liniami lotniczymi Emirates. Arabowie za możliwość umieszczenia swojego logo na koszulkach Milanu będą płacić od przyszłego sezonu 12 mln euro rocznie. Ponadto zaoferowali mediolańskiej drużynie m.in. specjalny system premii, darmowe przeloty, pieniądze za udział Davida Beckhama i Ronaldinho w kampaniach reklamowych firmy oraz wiele innych dodatków. "Wielkie korporacje rozwijają się razem z wielkimi klubami" - zauważył wiceprezes Milanu Adriano Galliani.
czytaj dalej











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!