Kibice chcą kupić Manchester United
To już nie tylko pobożne życzenia fanów Czerwonych Diabłów, ale także realne działania. Grupa zwana Red Knights skupiona wokół Keitha Harrisa, milionera i finansisty, szefa londyńskiego banku inwestycyjnego Seymour Pierce, zamierza zgromadzić środki finansowe, które pozwolą na wykupienie najpopularniejszego klubu świata.
- Real Madryt zarobił 401 mln euro
- Piłkarze chcą lepszej ochrony przed brutalami
- Manchester United zagra z Lechem Poznań?
- Everton rozgromił Manchester
- Niesnaski w reprezentacji Anglii
- Pomocnik Manchesteru pił sok z żaby
- Rooney upokorzył wielki Milan
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Problem jest jeden - mimo że klub osiągnął w tym roku rekordowy poziom zadłużenia 716,5 mln funtów, znienawidzeni przez kibiców Manchesteru właściciele, amerykańska rodzina Glazerów, nie chcą pozbyć się swoich akcji.
Kij i marchewka
Czerwoni Rycerze mają jednak mocne argumenty. Pierwszy jest oczywiście natury finansowej. Członkowie grupy zamierzają pozyskać do swojej akcji 40 osób z odpowiednio zasobnymi portfelami, które będą gotowe wyłożyć po 20 mln funtów, a następnie pożyczyć kolejne 200 mln, aby podbić stawkę. Wierzą, że okrągły miliard funtów przekona Glazerów do podjęcia rozmów i potencjalnych partnerów zamierzają szukać nawet za granicą.
Mają odpowiednią pozycję i motywację, by to robić. Jim O’Neill to jeden z szefów The Goldman Sachs, wieloletni kibic Manchesteru United i przyjaciel menedżera United Aleksa Fergusona. Mark Rawlinson to partner w wielkiej międzynarodowej firmie prawniczej Freshfields Bruckhaus Deringer, który doradzał zarządowi United, kiedy ten próbował zablokować próbę przejęcia klubu przez Glazerów. Są też Richard Hytner, członek zarządu Saatchi & Saatchi Worldwide, a prywatnie prezes Manchester United Supporterst Trust - oficjalnej organizacji kibiców, która także sprzeciwia się Glazerom, oraz Paul Marshall - założyciel jednego z największych europejskich funduszy hedgingowych Marschall Wace. "Oni robią to z miłości, nie dla pieniędzy. Po prostu dla nich ten klub jest zbyt ważny, aby pozostawić go w rękach Glazerów" - mówi się o nich na Wyspach.
Aby pomóc Glazerom w podjęciu oczekiwanej decyzji, Red Knights chcą wykorzystać opór kibiców, którzy od początku sprzeciwiali się przejęciu Manchesteru przez amerykańską rodzinę, a ostatnio - kiedy okazało się, że długi klubu ciągle rosną - nasilili swoje protesty.
czytaj dalej











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!