Granatowi Polacy wygrali z Bułgarią 2:0
O ile pierwsza połowa nie powaliła, o tyle w drugiej odsłonie Polacy dostali skrzydeł. Biało-czerwoni, choć w granatowych strojach, wygrali z Bułgarią 2:0 po dwóch pięknych bramkach. Najpierw popisał się Jakub Błaszczykowski, a w drugiej połowie strzałem w okienko błysnął Robert Lewandowski.
- "Z Bułgarami się wywyższyliśmy"
- Smuda ściąga "Ryśka" do kadry
- Bułgarscy piłkarze zbierają cięgi
- W takim składzie zagramy z Bułgarią
- Błaszczykowski: Kadra to nie piekarnia
- Aston Villa chce Kuszczaka
- W grze piłkarzy widać już rękę Smudy
- "Piłkarze powinni natychmiast zmienić stroje"
- Fatalny błąd bramkarza pogrążył Polonię
- Kadra Smudy woli grać na lodzie niż w błocie
- Jeleń nie zagra z Bułgarią
- Kadra Smudy zagra z Francją lub Holandią
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pierwsza połowa nie była porywająca, a Polacy drażnili przede wszystkim granatowymi strojami. Aż tu nagle, w 42. minucie fantastyczna akcja naszych: po wybiciu piłki przez Kuszczaka, Lewandowski głową podał do Błaszczykowskiego. A ten po pięknym rajdzie wbił gola do bramki Dymitara Iwankowa. Schodząc do szatni, Polska prowadziła z Bułgarią 1:0.
Ten sam duet piłkarzy ma na koncie także drugą bramkę, tyle że w 62. minucie role się odwróciły. Po tym, jak Bułgarzy wykopali piłkę spod swej bramki, przejął ją Błaszczykowski, który podał do Lewandowskiego. A ten posłał piłkę wprost w okienko. I było 2:0.
Ten mecz był pierwszym poważnym sprawdzianem dla kadry Franciszka Smudy, który po raz pierwszy miał do dyspozycji zawodników nie tylko z polskiej ekstraklasy, ale także z klubów zagranicznych. Skład był mocny.
Podczas styczniowego turnieju o Puchar Króla w Tajlandii biało-czerwoni ulegli Danii 1:3, pokonali reprezentację gospodarzy 3:1 oraz Singapur 6:1. Wówczas trener mógł jednak skorzystać tylko z zawodników z polskiej ekstraklasy.
Z powodów kłopotów zdrowotnych zabrakło tylko Ireneusza Jelenia i Łukasza Piszczka. Selekcjoner już we wtorek ogłosił podstawową jedenastkę, wybierając ustawienie 1-4-3-3, czyli z trzema zawodnikami w pierwszej linii.
składy:
Polska: 1-Tomasz Kuszczak, 3-Marcin Kowalczyk, 14-Michał Żewłakow (kapitan), 17-Kamil Glik, 5-Dariusz Dudka, 15-Sławomir Peszko, 8-Rafał Murawski, 18-Radosław Majewski, 16-Jakub Błaszczykowski, 9-Robert Lewandowski, 10-Ludovic Obraniak.
Rezerwowi: 12-Sebastian Przyrowski, 20-Tomasz Jodłowiec, 24-Maciej Rybus, 7-Maciej Iwański, 21-Dawid Nowak, 23-Patryk Małecki, 4-Maciej Sadlok
Bułgaria: 1-Dymitar Iwankow, 5-Weselin Minew, 6-Stanisław Angełow, 7-Błagoj Georgijew, 8-Czawdar Jankow, 10-Stilian Petrow, 13-Iwelin Popow, 15-Iwan Iwanow, 16-Żiwko Milanow, 22-Georgi Sarmow, 9-Dymitar Berbatow (kapitan)
Rezerwowi: 12-Nikołaj Mihajłow, 3-Jordan Miliew, 11-Waleri Bożinow, 18-Welizar Dymitrow, 20-Martin Kamburow, 21-Iwan Stojanow, 23-Kostadin Stojanow.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!