Abramowicz bardziej transparentny
Hiszpanie też chcą mieć swoich Abramowiczów. Szef tamtejszej ligi Francisco Perez Roca zamierza zmniejszyć dystans między Realem i Barceloną a resztą drużyn, ściągając do Primera Division przebogatych inwestorów z Rosji czy Azji. Problem w tym, że UEFA planuje wprowadzić przepisy, które mogą ograniczyć rozrzutność hojnych właścicieli klubów.
- Poznaj tajny raport UEFA o Euro 2012
- Real Madryt zarobił 401 mln euro
- Pieniądze od UEFA to wciąż za mało
- Pomocnik Manchesteru pił sok z żaby
- Tyle najbogatsi Polacy utopili w futbolu
- Euro 2012 bez polskich sędziów
- Dożywotnia dyskwalifikacja za korupcję w piłce?
- UEFA w kwietniu przenosi się do Warszawy
- Kibice chcą zmian. Apelują do FIFA i UEFA
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chodzi o to, aby właściciele nadal wykładali ze swojej kieszeni miliony euro na swoje drużyny, ale nieco bardziej rozsądnie i przejrzyście niż do tej pory. Wszystko ma się odbywać w formie sformalizowanej - na zasadzie umowy sponsorskiej. "Poważnie bierzemy pod uwagę takie rozwiązanie" - mówi sekretarz generalny UEFA Gianni Infantino. "Obecnie trudno jest monitorować, co dzieje się z pieniędzmi, jakie właściciel przekazuje na konto klubu, jak je przekazuje, kiedy, w jakim celu. Zamierzamy to uregulować. Umowa sponsorska to lepsze rozwiązanie niż klub finansowany przez jakiegoś dobroczyńcę. Taka umowa posiada konkretne daty wpłat i sumę, jaką sponsor docelowo przekaże na konto klubu".
UEFA ma na myśli najgłośniejsze przypadki - Chelsea i Manchesteru City. Oba kluby do niedawna miały ogromne długi. Istnieją i sportowo mają się bardzo dobrze tylko dzięki subsydiom swoich właścicieli - odpowiednio Romana Abramowicza i szejka Mansoura. Obaj jednak w każdej chwili mogą powiedzieć, że znudził im się angielski futbol lub tamtejsza pogoda i zamierzają zainwestować na przykład w Vila-real. Chelsea i Manchester City zostaną z wielkim długiem, którego nie będzie miał kto spłacić, długiem wygenerowanym przez nadmierne ambicje byłych właścicieli tych klubów. UEFA chce uniknąć takiej sytuacji. "Właścicielowi może w każdej chwili znudzić się płacenie. Wtedy zarząd klubu mógłby pokazać mu kontrakt, który trzeba respektować" - zauważa Infantino.
Roca przyjął propozycje UEFA z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony nowy przepis zabezpieczałby klub przed nieodpowiedzialnymi miliarderami, ale z drugiej - może miliarderów powstrzymać przed inwestycją w klub. Szczególnie tych, na których Hiszpanom zależy najbardziej - z Rosji czy Azji (obecnie w kluby Primera Division inwestują głównie przedsiębiorcy z Hiszpanii i Ameryki Łacińskiej).
czytaj dalej















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!