"Wisła stworzona do wielkich wyzwań"
Nie mamy się co czarować: obojętnie, na ile podpisze się z Cupiałem kontrakt, to gdy jest niezadowolony, mówi trenerom "do widzenia" - przyznaje w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Henryk Kasperczak, nowy trener Wisły Kraków.
- Trener Legii pewny wygranej ze Śląskiem
- Oni zagrają w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów
- Pół miliona dla Lechii za Puchar Polski
- Kasperczak nowym trenerem Wisły Kraków
- Wielkie powroty w Wiśle Kraków
- Kasperczak odmienił Wisłę. Remis Legii
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
PRZEGLĄD SPORTOWY: Nikt nie przypuszczał, że wróci pan do Wisły Kraków. Jak doszło do tego cudu nad Wisłą?
HENRYK KASPERCZAK: Nie mogę tu operować szczegółami: kto, co i jak. Powiem w zarysie: po meczu z Jagiellonią nastąpiła decyzja władz klubu o dymisji Maćka Skorży. Dyskutowaliśmy przez trzy dni. W sobotę, niedzielę, a w poniedziałek doszliśmy do porozumienia.
PS: W Wiśle sukcesu wymaga się od zaraz. Nie ma czasu na czekanie.
Jestem do tego przyzwyczajony. Nie myślałem, że będę trenerem w Polsce. Stało się inaczej za sprawą prezesa Bogusława Cupiała, z którym spotkałem się kiedyś w Tunezji i to on mnie namówił, bym podjął pracę w Wiśle. A jest to klub stworzony do wielkich wyzwań. Marzeniem prezesa Cupiała jest Liga Mistrzów i chcę kiedyś je spełnić. Ale żeby o nią walczyć, trzeba najpierw być mistrzem Polski. Doskonale rozumiem, że Wisła jest wymagającym klubem, ambitnym, chcącym walczyć o najwyższe trofea.
PS: Pańska praca w Wiśle ma mieć charakter etapowy. Czy to rozumieć jako przesłanie: wiosną tytuł mistrzowski w Polsce, a jesienią faza grupowa Ligi Mistrzów?
Nie mamy się co czarować: obojętnie, na ile podpisze się z Cupiałem kontrakt, to gdy jest niezadowolony, mówi trenerom „do widzenia". W Wiśle o mistrzostwo gra się zawsze i nie inaczej jest w tym sezonie. Zresztą mamy dobrą sytuację - przewagę dwóch punktów nad Lechem i trzech nad Legią.
p





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!