Dziennik.plPiłka nożna

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -4°C

"Stać nas na piłkarza za milion euro"

2010-03-17 | Ostatnia aktualizacja: 21:54 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Legia? Oczywiście tak, o warunkach nie musi mi pan mówić" - tak prezes Legii relacjonuje odpowiedź Stefana Białasa na propozycję objęcia drużyny. Leszek Miklas wyjawia także, dlaczego Legia zwolniła Jana Urbana i jakie plany ma klub, który już za kilka miesięcy będzie mieć nowy wspaniały stadion.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Małgorzata Chłopaś: Zgodzi się pan, że hiszpańska Legia Jana Urbana okazała się niewypałem?
Leszek Miklas*: Nie do końca. Wiedzieliśmy, że trener będzie próbował hiszpańskiego stylu, i w pierwszym roku pracy mu się to udawało. Nie można też mówić, że wyniki Legii za jego kadencji to pasmo porażek. Liczyliśmy jednak, że w kolejnych latach zespół będzie osiągał progres. W tym sezonie go nie widzieliśmy, musieliśmy więc podjąć decyzję o zmianie szkoleniowca. Baliśmy się, że zespół może skończyć ligę poza podium.

Urban twierdził, że nie miał odpowiednich piłkarzy, by wygrywać. To zarzut wobec władz klubu.
Celem, jaki postawiliśmy przed trenerem, było mistrzostwo Polski. Jeśli uznał, że zespół został osłabiony i potrzebował innych zawodników, powinien zwrócić się z tym do zarządu i właścicieli. Tymczasem był niezmiernie skromny - wydawało się, że uznał, iż z tym składem nadal jest w stanie walczyć o tytuł.

Słyszał przecież od państwa, że nie ma pieniędzy na transfery.
To prawda, że nie miał szczęścia. W ostatnim roku, na skutek kryzysu gospodarczego, żadna firma nie była gotowa inwestować dużych pieniędzy w pion sportowy i nie inaczej było w ITI. To jednak rolą trenera jest alarmować właścicieli o problemach. Przecież żaden właściciel nie przyjdzie do trenera i nie powie: panie Janku, może pan chce tego zawodnika, bo mam milion euro w zanadrzu.

Ale milion euro ponoć był do wydania w zimowym oknie transferowym?
Tak, byliśmy zdecydowani wydać tę rekordową kwotę na Ivicę Vrdoljaka z Dynama Zagrzeb. Niestety, pomimo zapewnień jego menedżera nie udało się nam porozumieć z chorwackim klubem.

Ile zatem Legia przeznaczy na transfery latem?
Jeszcze nie podjęliśmy decyzji, ale mam nadzieję, że co najmniej tyle, ile gotowi byliśmy zapłacić za Vrdoljaka. Na rynku piłkarskim, dzięki kryzysowi, jest dziś wielu piłkarzy grających na wysokim poziomie, którzy mogliby się sprawdzić w Legii, a ich obecnych klubów już nie stać na nich lub mają wyższe aspiracje. Liczę, że uda nam się pozyskać w tym oknie co najmniej jednego zawodnika bezgotówkowo, tak jak Donga.

czytaj dalej

rozmawiała Małgorzata Chłopaś
Źródło: Dziennik.pl
1234następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«