Dziennik.plPiłka nożna

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -2°C

Majewski zostaje w Nottingham

2010-03-19 | Ostatnia aktualizacja: 21:55 | Komentarze: 0 | skomentuj

Nottingham Forest zdecydował się wykupić z Polonii Radosława Majewskiego, którego wypożyczenie kończy się w czerwcu tego roku. Działacze angielskiego klubu długo zwlekali z decyzją, czy wyłożyć na Polaka 1,5 mln euro - taka kwota widnieje w umowie między klubem, a Anglikami.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wczoraj brytyjskie media poinformowały, że Nottingham jest zdecydowany na transfer definitywny Majewskiego.

- To kwestia kilku dni. Teraz trwają już tylko rozmowy na temat jego kontraktu indywidualnego - mówi Paul Taylor z Nottingham Evening Post. Informacja ta ucieszyła z pewnością menedżera trzeciej drużyny angielskiej Championship - Billy Davies od dawna naciskał na ten transfer, bo 23-letni pomocnik jest jedną z najważniejszych postaci w jego zespole. Decyzja jednak nie należała do niego, a do zarządu klubu, który zwlekał z jej podjęciem. - Jesteśmy zdecydowani na podpisanie kontraktu z Polakiem - ogłosił w końcu wczoraj menedżer Nottingham.

Według Dariusza Dziekanowskiego, który prowadził Majewskiego w reprezentacjach juniorskich, to dobre rozwiązanie dla tego gracza. Powrót do Polski nie wpłynąłby dobrze na rozwój jego kariery. - Radek to taki typ zawodnika, który nie może czuć się w klubie pewniakiem. W Polonii miał zagwarantowane miejsce w składzie, dlatego się nie rozwijał. Podobnie byłoby po jego powrocie do kraju. On musi czuć zagrożenie, wtedy zaczyna walczyć, dlatego tak dobrze mu idzie w Anglii - twierdzi Dziekanowski.

p

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«