Jeden gryps został przechwycony przez służbę więzienną. "Poza tym, wiemy, że podejmował próby wpłynięcia na byłych arbitrów piłkarskich: Mariusza G. z Łodzi i Grzegorza K. z Poznania. W tej sytuacji uważam, że F. nie może przebywać na wolności" - przekonywał prokurator Jerzy Kas

Sąd nie miał wątpliwości. "Jeden z osadzonych razem z Ryszardem F. wysłał do prokuratury oświadczenie w którym napisał, że F. <na niemal każdym widzeniu z żoną przekazuje grypsy. Ukrywa je w buzi pod językiem, a ona tak samo je wynosi>. Jest realna obawa, że wypuszczony na wolność, będzie utrudniał postępowanie" - tłumaczył sędzia Andrzej Krawiec.

"Fryzjer" jest uważany za ojca chrzestnego mafii w polskim futbolu. To on miał kierować gigantycznym procederem korupcyjnym. Temu futbolowemu działaczowi zarzuca się kierowanie grupą przestępczą zajmującą się "ustawianiem" meczów piłkarskich. F. został zatrzymany i aresztowany w czerwcu 2006 r.

Według wrocławskich prokuratorów, F. kierował działającą od 2000 do 2003 roku grupą przestępczą; nakłaniał, pośredniczył i wręczał łapówki różnym osobom, w tym sędziom piłkarskim i obserwatorom PZPN. Miał w ten sposób wpłynąć na wyniki kilkudziesięciu meczów w I, II i III lidze.