Polski pomocnik nie wie dlaczego przegrywaliśmy do przerwy 0:1. "Wydaje mi się, że w pierwszej połowie wcale nie graliśmy słabo. Na pewno nie przespaliśmy tej części. Mieliśmy liczne sytuacje, a Kazachowie mieli tylko dwie okazje do zdobycia bramki, strzelili jednego gola" - wyjaśnił piłkarz.

"Niestety, piłka nie chciała wpaść do bramki po naszych akcjach. Tak się czasem układa, to tylko piłka i wszystko może się zdarzyć. Spodziewaliśmy się, że Kazachowie będą nieźle grali. Wiedzieliśmy o tym po analizach ich meczów na wideo. Być może wyglądało to tak, że w pierwszej połowie rywale grali od nas lepiej, ale wydaje mi się, że zasłużyliśmy na zwycięstwo w przebiegu całego meczu. Na pewno cieszą nas te trzy punkty" - dodał Jacek Krzynówek.