Dziecko ciężko ranne w burdzie kibiców
W ulicznej bitwie, jaką stoczyli między sobą kibice, ciężko ranne zostało dziecko. 12-letni chłopiec trafił do szpitala po tym, jak na warszawskim Marymoncie dostał w głowę kamieniem. Na stołecznych ulicach zamieszki wywołali kibice Radomiaka Radom i Hutnika Warszawa.
- Kibole z Cracovii grożą Drumlakowi
- Prawo dżungli na stadionie w Łodzi
- Pierwsi pseudokibice już ukarani
- Trzej stadionowi bandyci staną przed sądem
- Strzały na stadionie Śląska Wrocław
- Zamieszki po meczu w Austrii
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Po ulicznych walkach, w których brało udział około 20 chuliganów, policjanci zatrzymali sześć osób. Zamieszki wybuchły przy ul. Marymonckiej, po meczu zwaśnionych klubów piłkarskich.
"Policja odprowadzała kibiców Radomiaka. W pewnym momencie pseudokibice przeciwnej drużyny obrzucili ich i funkcjonariuszy kamieniami. W głowę dostał 12-letni chłopiec. Mieszka on w pobliżu stadionu. Z relacji matki wynika, że bawił się na podwórku" - relacjonuje rzecznik komendanta stołecznego policji Marcin Szyndler.
Nieprzytomny chłopiec trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację. Lekarze uspokajają, że jego stan jest stabilny.
"Zatrzymaliśmy sześciu chuliganów; pięciu rzucających kamieniami i jednego, który prawdopodobnie brał udział w zniszczeniu policyjnego radiowozu. Zatrzymanych skonfrontowaliśmy ze świadkami. Według nich chłopca ranił w głowę 17-letni Robert Z. Prawdopodobnie w czwartek usłyszy zarzuty" - dodaje rzecznik.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!