"Beenhakker oszukuje społeczeństwo"
Mistrzostwa Europy jeszcze się nie zaczęły, a na Leo Beenhakkera już sypią się gromy. Trenera Polaków krytykuje Boniek, Tomaszewski, a ostatnio suchej nitki nie zostawił na nim także Piotr Świerczewski. "Beenhakker po prostu oszukuje społeczeństwo. To brutalne słowa, ale nie wypowiadam ich bez zastanowienia" - mówi "Dziennikowi Polskiemu" piłkarz Groclinu.
- Tomaszewski: To najsłabsza kadra w historii
- W Bad Waltersdorf jak w sanatorium
- Piłkarze już wiedzą, kto zagra z Niemcami
- Niemcy nas obrażają... reklamami Euro 2008
- Zobacz tajny plan na wygraną z Niemcami
- Reprezentanci grali dziś na playstation
- Piłkarze Beenhakkera grają bez dopalaczy
- Kadra trenowała w okrojonym składzie
- Beenhakker ma jedenastkę na Niemców w głowie
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -21°C max. 2°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Świerczewski ma za złe Holendrowi, że w kadrze na Euro nie znaleźli się tacy piłkarze, jak Arkadiusz Głowacki, Paweł Brożek czy Radosław Majewski. Po austriackich boiskach biegać będą za to Tomasz Zahorski i Michał Pazdan, którzy - zdaniem 70-krotnego reprezentanta Polski - nie osiągnęli jeszcze nic wielkiego i niczym się nie wyróżniają. "To jakaś paranoja" - mówi Świerczewski.
Piłkarz Groclinu uważa, że taka, a nie inna selekcja, to wynik nacisków ze strony menedżerów. "Ten Jan de Zeeuw i inni... Nie boję się o tym mówić otwartym tekstem. Niech ludzie wiedzą" - kończy.
Za menedżerem naszej kadry nie przepada także Jan Tomaszewski. Legendarny bramkarz w niedawnej rozmowie z dziennikiem.pl przyznał, że to właśnie Holender jest głównym złem polskiej reprezentacji. "De Zeeuwa trzeba odseparować od Beenhakkera, bo - nie oszukujemy się - to on decyduje, kto zagra w kadrze. Leo jego wybory tylko zatwierdza" - mówi Tomaszewski.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!