Zobacz, jak Ronaldo spudłował z karnego
Barcelona na swoim boisku dominowała przez 90 minut. Ale to Manchester mógł wywieźć cenne zwycięstwo. Tyle że z karnego spudłował gwiazdor "Czerwonych Diabłów" Cristiano Ronaldo. Dlatego w rewanżu półfinału Ligi Mistrzów wszystko może się jeszcze zdarzyć. Zobacz, jak fatalnie strzelił Portugalczyk.
- Chelsea lepsza w meczu na szczycie
- Ballack upokorzył Manchester United
- Ronaldo zdobył tytuł Piłkarza Roku
- Ronaldo straci 100 milionów dolarów?
- Cristiano Ronaldo nie ma gustu
- Ferguson: Nie zawaham się wystawić Kuszczaka
- Wisła w Lidze Mistrzów? Marzenie ściętej głowy
- Szczęśliwe losowanie polskiej drużyny
- Zobacz, jak strzelano gole w Bitwie o Anglię
- Fernando Torres odejdzie z Liverpoolu?
- Piłkarze Manchesteru kontra pracownicy Chelsea
- Dla niej Ronaldo stracił głowę
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mecz rozpoczął się dla Manchesteru świetnie. Już w drugiej minucie sędzia podyktował rzut karny dla "Czerwonych Diabłów" po zagraniu ręką Milito. "Jedenastki" nie wykorzystał jednak Cristiano Ronaldo! Gwiazdor Manchesteru i reprezentacji Portugalii fatalnie przestrzelił.
United grali osłabieni - tuż przed meczem, ze względu na problemy żołądkowe, ze składu wypadł Nemanja Vidić.
Po emocjonującym początku przewaga w pierwszej części gry była po stronie Katalończyków. To oni konstruowali groźne akcje, kończyły się jednak pod polem karnym Manchesteru.
W 28. minucie w polu karnym upadł Ronaldo. Wydawało się, że Portugalczyk był faulowany przez Rafaela Marqueza, ale sędzia nie zdecydował się wskazać tym razem na "wapno".
Druga połowa to już huraganowe ataki gospodarzy. Dwukrotnie fantastycznie odnalazł się pod bramką Van der Sara Samuel Eto'o. Za drugim razem piłka trafiła w siatkę boczną po minimalnym pudle.
Manchester odpowiedział natychmiastową kontrą w 54. minucie. W boczną siatkę trafił tym razem Carrick.
"Bramka dla Barcy wisi w powietrzu" - powtarzali jak mantrę telewizyjni komentatorzy, ale co z tego... Jak w ukropie zwijał się Van der Sar i "Czerwone Diabły" wytrzymywały napór gospodarzy.
Obrazu gry nie zmieniły także zmiany. Na boisku pojawili się Thierry Henry i Bojan Krkić, a w ekipie mistrzów Anglii pojawił się Nani i - na pięć minut przed końcem - Ryan Giggs.
Już niecałe 10 minut po wejściu na murawę szansę miał Henry. Na posterunku był jednak golkiper Manchesteru, który z trudem sparował strzał.
Sędzia doliczył jeszcze dwie minuty, ale nic to już nie zmieniło. W Barcelonie bez bramek. Wszystko rozstrzygnie się za tydzień w Manchesterze. Kto lepiej poradzi sobie z presją na Old Trafford?
FC Barcelona - Manchester United, 0:0
Barcelona: Valdes - Zambrotta, Marquez, Milito, Abidal - Xavi, Yaya Toure, Deco (Henry 76) - Messi (Krkić 61), Eto'o, Iniesta. Man Utd: Van der Sar - Hargreaves, Ferdinand, Brown, Evra
- Ronaldo, Carrick, Scholes, Park - Rooney (Nani 75), Tevez (Giggs 85).




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!