Dziennik.plPiłka nożna

Sobota, 11 lutego 2012

Imieniny: Dezyderego, Marii, Lucjana

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -10°C

Tak Manchester wyeliminował Barcelonę

2008-04-29 | Ostatnia aktualizacja: 17:19 | Komentarze: 0 | skomentuj

To było starcie gigantów! Manchester podejmował na Old Trafford Barcelonę. Na ten półfinał Champions League czekali wszyscy kibice piłki nożnej i nie zawiedli się. Gospodarze byli lepsi o jedną jedyną bramkę. Manchester United jest pierwszym finalistą tegorocznej Ligi Mistrzów. Zobacz gola, który wyeliminował Barcelonę.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-02-11

temp. min -23°C max. -3°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Obejrzyj wideo>>>

Mecz zaczął się niezwykle emocjonująco. W pierwszych minutach przewagę osiągnęli niespodziewanie goście, w szeregach których brylował Leo Messi. Cóż jednak z tego. Wystarczyła chwila nieuwagi i Manchester wspaniale skontrował. Gol Paula Scholesa sprzed pola karnego, z mniej więcej 25 metrów był niesamowity! Niezwykle silnie uderzona piłka trafiła prosto w okienko bramki strzeżonej przez Valdesa! Chwilę później mogło być już 2:0. Tym razem bramkarz Barcy wyszedł jednak z opresji obronną ręką, dzięki pomocy swoich obrońców. Sam wypuścił bowiem futbolówkę z rąk.

Stracony gol tylko podrażnił gości, którzy raz po raz szarżowali na bramkę Manchesteru. Świetnie spisywał się Deco, jednak dwa jego strzały minęły bramkę Van Der Sara. Wcześniej obronę United wyprowadził w pole Messi, ale na wysokości zadania stanął golkiper angielskiej drużyny.

Jeszcze w pierwszej połowie kontuzję zgłosił Van der Sar, który niefortunnie upadł na rękę przy strzale Deco. Opatrywany bramkarz chciał jednak zostać na placu gry, więc występu Tomasza Kuszczaka się nie doczekaliśmy, chociaż Polak rozgrzewał się za linią boiska.

Druga połowa zaczęła się od równie groźnych akcji z obu stron. Tym razem przewaga należała do Manchesteru. W 53. minucie po rzucie rożnym minimalnie o włos pomylił się Nani. W rewanżu strzelał Deco.

Od 60.minuty w Barcelonie na boisku pojawili się Henry i Krcić. Przyjezdni zaczęli grać nieco lepiej, ale wisienki na torcie wciąż brakowało. I zabrakło do końca.

Piłkarze Manchestetu uważnie bronili bowiem wyniku, co jakiś czas kontrując. Zagrożenie pod bramką Van der Sara siał tylko Messi. Goście z minuty na minutę byli coraz bardziej bezradni. Wyraźnie brakowało im ostatniego podania i strzału. Gospodarze bez problemu rozbijali ich ataki jeszcze przed polem karnym.

"Czerwone Diabły" utrzymały korzystny wynik i mimo wszystko zasłużenie awansowały do finału Ligi Mistrzów.

A już jutro drugi półfinał, w którym Liverpool zmierzy się z Chelsea. Wiadomo już więc, że dojdzie do pierwszego w historii finału, w którym zagrają dwie angielskie drużyny.

Program rewanżowych meczów półfinałowych LM:

29 kwietnia, wtorek

Manchester United - FC Barcelona 1:0 (1:0)

Manchester: Van der Sar - Evra (90 Silvestre), Brown, Ferdinand, Hargreaves - Park, Carrick, Scholes (77. Fletcher), Nani (77. Giggs) - Tevez, Ronaldo. Barcelona: Valdes - Abidal, Milito, Puyol, Zambrotta - Deco, Yaya Toure (89. Gudjohnsen), Xavi - Iniesta (61 Henry), Eto'o (72. Krcić), Messi.

Bramki: Scholes (13)
Żółte kartki: Carrick, Ronaldo - Zambrotta, Deco, Yaya Toure
Sędzia: Fandel

Małgorzata Chłopaś
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«