Tak Manchester wyeliminował Barcelonę
To było starcie gigantów! Manchester podejmował na Old Trafford Barcelonę. Na ten półfinał Champions League czekali wszyscy kibice piłki nożnej i nie zawiedli się. Gospodarze byli lepsi o jedną jedyną bramkę. Manchester United jest pierwszym finalistą tegorocznej Ligi Mistrzów. Zobacz gola, który wyeliminował Barcelonę.
- Ballack upokorzył Manchester United
- Chelsea w finale Ligi Mistrzów
- Grant Lepszy od Mourinho
- Cristiano Ronaldo piłkarzem roku w Anglii
- Manchester United coraz bliżej tytułu
- Messi zamieni Barcę na Chelsea?
- Dramat piłkarza Barcelony
- Angielska Moskwa czeka na finał
- Trener Chelsea w Oświęcimiu
- Piłkarze Manchesteru kontra pracownicy Chelsea
- Manchester najbogatszym klubem świata
- Zobacz, jak strzelano gole w Bitwie o Anglię
- Bukmacherzy stawiają na Chelsea
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-02-11

temp. min -23°C max. -3°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Obejrzyj wideo>>>
Mecz zaczął się niezwykle emocjonująco. W pierwszych minutach przewagę osiągnęli niespodziewanie goście, w szeregach których brylował Leo Messi. Cóż jednak z tego. Wystarczyła chwila
nieuwagi i Manchester wspaniale skontrował. Gol Paula Scholesa sprzed pola karnego, z mniej więcej 25 metrów był niesamowity! Niezwykle silnie uderzona piłka trafiła prosto w okienko bramki
strzeżonej przez Valdesa! Chwilę później mogło być już 2:0. Tym razem bramkarz Barcy wyszedł jednak z opresji obronną ręką, dzięki pomocy swoich obrońców. Sam wypuścił bowiem
futbolówkę z rąk.
Stracony gol tylko podrażnił gości, którzy raz po raz szarżowali na bramkę Manchesteru. Świetnie spisywał się Deco, jednak dwa jego strzały minęły bramkę Van Der Sara. Wcześniej obronę United wyprowadził w pole Messi, ale na wysokości zadania stanął golkiper angielskiej drużyny.
Jeszcze w pierwszej połowie kontuzję zgłosił Van der Sar, który niefortunnie upadł na rękę przy strzale Deco. Opatrywany bramkarz chciał jednak zostać na placu gry, więc występu Tomasza Kuszczaka się nie doczekaliśmy, chociaż Polak rozgrzewał się za linią boiska.
Druga połowa zaczęła się od równie groźnych akcji z obu stron. Tym razem przewaga należała do Manchesteru. W 53. minucie po rzucie rożnym minimalnie o włos pomylił się Nani. W rewanżu strzelał Deco.
Od 60.minuty w Barcelonie na boisku pojawili się Henry i Krcić. Przyjezdni zaczęli grać nieco lepiej, ale wisienki na torcie wciąż brakowało. I zabrakło do końca.
Piłkarze Manchestetu uważnie bronili bowiem wyniku, co jakiś czas kontrując. Zagrożenie pod bramką Van der Sara siał tylko Messi. Goście z minuty na minutę byli coraz bardziej bezradni. Wyraźnie brakowało im ostatniego podania i strzału. Gospodarze bez problemu rozbijali ich ataki jeszcze przed polem karnym.
"Czerwone Diabły" utrzymały korzystny wynik i mimo wszystko zasłużenie awansowały do finału Ligi Mistrzów.
A już jutro drugi półfinał, w którym Liverpool zmierzy się z Chelsea. Wiadomo już więc, że dojdzie do pierwszego w historii finału, w którym zagrają dwie angielskie drużyny.
Program rewanżowych meczów półfinałowych LM:
29 kwietnia, wtorek
Manchester United - FC Barcelona 1:0 (1:0)
Manchester: Van der Sar - Evra (90 Silvestre), Brown, Ferdinand, Hargreaves - Park, Carrick, Scholes (77. Fletcher), Nani (77. Giggs) - Tevez, Ronaldo. Barcelona: Valdes - Abidal, Milito, Puyol, Zambrotta - Deco, Yaya Toure (89. Gudjohnsen), Xavi - Iniesta (61 Henry), Eto'o (72. Krcić), Messi.
Bramki: Scholes (13)
Żółte kartki: Carrick, Ronaldo - Zambrotta, Deco, Yaya Toure
Sędzia: Fandel



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!