Dziennik.plPiłka nożna

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 23°C

Beenhakker złapał kadrowicza na... Rodos

2008-06-05 | Ostatnia aktualizacja: 17:34 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Jestem bardzo zaskoczony. Kiedy zobaczyłem, że w telefonie wyświetla mi się numer Leo Beenhakkera, byłem w szoku. Naprawdę żal mi Kuby Błaszczykowskiego" - mówi Łukasz Piszczek, którego w trybie awaryjnym ściąga do Bad Waltersdorf trener. Piszczek dołączy do kolegów na trzy dni przed meczem z Niemcami. Na zgrupowanie doleci prosto z Rodos, gdzie był na wakacjach.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Kiedy Beenhakker dzwonił do Piszczka, ten... wylegiwał się właśnie na wyspie Rodos, korzystając z uroków urlopu. "Selekcjoner pytał mnie, co robiłem przez ostatnie tygodnie. Czy pracowałem nad formą, czy leniuchowałem" - mówi DZIENNIKOWI piłkarz.

Mimo że Piszczek nie znalazł się nawet w grupie 26 piłkarzy, którzy pojechali do Donaueschingen, to właśnie na niego postawił Beenhakker. "Trener chciał skrzydłowego, a ja właśnie na tej pozycji grałem w Hercie i reprezentacji" - tłumaczy tę decyzję sam piłkarz, który po telefonie od Beenhakkera od razu zadzwonił do rodziców i pochwalił się im, że jedzie na Euro.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«