Bez bramek w meczu Francji z Rumunią
O pierwszym meczu tzw. grupy śmierci można powiedzieć tylko jedno - śmiertelnie nudny! Reprezentacja Francji, która wymieniana jest jako jeden z głównych faworytów mistrzostw Europy, po bardzo słabym meczu zaledwie zremisowała z Rumunią 0:0.
- Przegraliśmy z Podolskim 0:2. Leo, why?!
- Holandia rozgromiła Francję
- Polska prasa: Skończyło się jak zawsze
- Na Euro startuje grupa śmierci
- Podolski: Mogliśmy wygrać 4:0
- Holendrzy rozbili mistrzów świata Włochów 3:0
- Wielki David Villa! Hiszpania wygrała 4:1 z Rosją
- Włosi znów stracili punkty
- Włosi w ćwierćfinale, Francuzi jadą do domu
- Znany piłkarz musiał skończyć karierę
- Szwecja pokonała obrońcę mistrzowskiego tytułu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Trener Rumunów Victor Piturca przed meczem zapewniał, ze jego piłkarze na pewno nie przestraszą się faworyzowanego rywala. Szkoleniowiec nie rzucał słów na wiatr, bo Rumuni mecz rozpoczęli z dużym animuszem.
Jako pierwsi przed szansą na zdobycie gola stanęli jednak Francuzi, a konkretnie Anelka. Napastnik londyńskiej Chelsea z ostrego kąta posłał piłkę wysoko nad poprzeczką.
Z boiska jak na razie wieje nudą. Obydwie drużyny rozgrywają piłkę głównie w środkowej strefie boiska, rzadko przedostając się pod bramkę rywali.
Po kwadransie gry nieco już znudzeni kibice na moment wstali z miejsc. Znakomitą okazję miał Florent Malouda, którego szarżę w pole karne w ostatniej chwili odważnym wślizgiem powstrzymał rumuński golkiper. Piłkę przejął jeszcze Anelka, ale jego centra była niedokładna.
p
Maloudę powstrzymuje Lobont.Mecz cały czas toczy się w bardzo wolnym tempie. Lekką przewagę mają Francuzi, ale niewiele z niej wynika.
Z każdą minutą coraz pewniej poczyna sobie Anelka, który w odstępie trzech minut dwukrotnie próbował zaskoczyć Bogdana Lobonta. Najpierw futbolówka po jego strzale główką przeleciała tuż nad poprzeczką, a po chwili po jego atomowym uderzeniu z narożnika pola karnego zatrzymała się na bocznej siatce.
W. 27 minucie Nicolae dostał żółtą kartkę za celowe zagranie ręką. Rumun tłumaczył, że na jego zagranie wpłynęło popchnięcie przez rywala, ale sędzia nie dał się przekonać.

Cóż za ręka!
Niculae trafia do notesu.








































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!