Austriacki piłkarz: Tak, byłem faulowany
To, że rzut karny, jaki sędzia podyktował przeciw nam w meczu z Austrią, był niesłuszny, stwierdzają wszyscy fachowcy. Inaczej uważa jednak Sebastian Proedl. To właśnie rosły obrońca z Austrii przepychał się z Mariuszem Lewandowskim, a sędzia wskazał na wapno. "Karny był" - mówi z przekonaniem Proedl.
- Artur Boruc opuścił kadrę
- Jednym gwizdkiem odebrał nam marzenia
- Beenhakker: Odpadliśmy z Euro 2008
- Austriacy zachwyceni remisem
- Everton chce Mariusza Lewandowskiego
- Roger: Strzeliłem gola dla taty
- Austriacka prasa wie, że remis to cud
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Proedl zawędrował na nasze pole karne, bo Austriacy postawili już wszystko na jedną szalę. I opłaciło się, bo to właśnie po faulu Mariusza Lewandowskiego na obrońcy sędzia podyktował "jedenastkę", której Artur Boruc nie zdołał obronić.
"Straciliśmy pechowo bramkę, ale na szczęście sędzia widział faul w końcówce spotkania. Rzut karny nam się należał, Lewandowski mnie faulował" - zarzeka się Proedl.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!