Dziennik.plPiłka nożna

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 23°C

Trener Austriaków przepraszał Leo

2008-06-14 | Ostatnia aktualizacja: 17:38 | Komentarze: 0 | skomentuj

W polskim obozie nadal nikt nie może uwierzyć w to, co wydarzyło się w ostatniej minucie meczu z Austrią. "Jak on mógł gwizdnąć takiego karnego? Powiedzcie mi, co oni mają do tej Polski, że robią jej takie świństwa?" - dopytywał wzburzony menedżer naszej kadry Jan de Zeeuw.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Rozgoryczenie w naszej reprezentacji jest tym większe, że nawet Austriacy po meczu przyznawali, że sędzia podyktował dla nich karnego "z kapelusza". Tuż po tym, jak Howard Webb wskazał w ostatniej minucie na jedenasty metr, między selekcjonerem reprezentacji Polski a szkoleniowcem rywali doszło do ostrej wymiany zdań przy ławkach rezerwowych. Wzburzony Leo Beenhakker wymownie wymachiwał rękoma w stronę Josefa Hickersbergera, a ten nie pozostawał mu dłużny.

Po spotkaniu jednak, jeszcze w tunelu prowadzącym do szatni, Austriak dogonił Leo i go przeprosił. Nie wiadomo, czy tylko za ostre słowa, czy też za pomoc sędziego przy ratowaniu remisu.

"Nawet selekcjoner reprezentacji Austrii przyznawał że nie mogło być mowy o żadnym rzucie karnym. To się po prostu nie mieści w głowie" - mówi nam de Zeeuw, który wciąż nie może pogodzić się ze skandaliczną decyzją Webba.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«