"Pozycja Beenhakkera jest niezagrożona"
Nie idzie nam na Euro tak dobrze, jak miało. Najpierw porażka z Niemcami, potem remis z Austrią. Niektórzy już teraz chętnie pozbyliby się holenderskiego trenera. Prezes PZPN Michał Listkiewicz jednak uspokaja: "Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Leo Beenhakker pozostanie na swym stanowisku co najmniej do końca listopada 2009 roku".
- Beenhakker zmienia plany
- Beenhakker: Odpadliśmy z Euro 2008
- Beenhakker: Nie było karnego!
- Leo: Zrobimy wszystko, by wygrać z Chorwacją
- UEFA szykuje karę dla Beenhakkera
- Rusza ostatnia runda meczów grupowych na Euro
- Polska uczy się od Austrii jak organizować Euro
- Nieudacznik z Anglii ukradł nam zwycięstwo
- Czy załamie się legenda Beenhakkera?
- Trenowali nawet kontuzjowani kadrowicze
- Leo, pokaż, że jesteś wart tych pieniędzy
- Pożegnanie czy bilet do ćwierćfinału?
- Żewłakow: Wierzymy, że cud jest możliwy
- Leo: Filozofia gry Chorwacji się nie zmieni
- On się opala, a polska piłka gnije
- Trener Austriaków przepraszał Leo
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nasza postawa wcale nie jest słaba, jak niektórzy uważają. Ja wolę opierać się na słowach piłkarskich autorytetów, jak Franz Beckenbauer, Roy Hodgson, Josef Venglos. Przyznają, że widać postępy w grze polskiej drużyny, w porównaniu z mistrzostwami świata w 2006 roku. I nie ulega wątpliwości, że Leo Beenhakker pozostanie trenerem reprezentacji co najmniej do końca listopada 2009 roku, a mam nadzieję, że kontrakt zostanie automatycznie przedłużony po awansie do finałów mistrzostw świata w 2010" - powiedział Listkiewicz.
Prezes PZPN nie chciał oceniać pracy angielskiego arbitra Howarda Webba, który podytkował kontrowersyjny rzut karny w ostatniej minucie meczu Polska - Austria. "Nie wolno mi komentować, bowiem jestem wiceprzewodniczącym komisji sędziowskiej UEFA. Jakikolwiek protest też nic nie da, gdyż federacja nie rozpatruje takich pism w stosunku do decyzji sędziowskich" -wyjaśnił.
Prezes PZPN nie pokusił się też o wytypowanie rezultatu potyczki z Chorwatami w Klagenfurcie. "Potencjał piłkarski przeciwnicy mają większy, ale już Grecy cztery lata temu pokazali wszystkim, że nie skład decyduje. Polski zespół miał problemy m.in. z kontuzjami. Nie mamy takiego komfortu jak np. Holendrzy. Szkoleniowiec Marco van Basten kiedy decyduje się na zmianę, wprowadza gracza tej samej klasy co schodzący, albo jeszcze lepszego" - przyznał Listkiewicz.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!