Reprezentanci w popłochu uciekli przed kibicami
Polscy piłkarze wrócili już w komplecie z mistrzostw Europy. Nie wszyscy mieli odwagę, by zmierzyć się z kibicami i dziennikarzami na warszawskim Okęciu. Wielu kadrowiczów wróciło z Austrii na własną rękę zaraz po przegranym meczu z Chorwacją. A ci, którzy pojawili się dziś na Okęciu, uciekli w popłochu, nie zatrzymując się przy kibicach nawet na chwilę.
- Beenhakker słabszy od Engela i Janasa
- Kasperczak: Polacy męczyli się na Euro
- Chorwaci: Nawet kadra "B" lepsza od Polski
- Przewietrzyć kadrę przed walką o mundial
- Boruc wyląduje w Arsenalu?
- Polscy piłkarze sprowadzeni na ziemię
- Tylko Boruc nie zawiódł
- A jednak wygraliśmy na Euro!
- Boruc o prezydencie Kaczyńskim: Żenada
- Wiedział za mało, przyszedł za późno
- Boruc powinien grać z najlepszymi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Samolot z Grazu, z kadrowiczami na pokładzie, wylądował na Okęciu dziś przed południem. Piłkarze zastanawiali się co usłyszą od kibiców, ale nie było strasznie - fani po prostu nie pofatygowali się na lotnisko.
W samolocie kadry było zresztą tylko kilku piłkarzy i kilku członków sztabu trenerskiego. Większość piłkarzy wolała wrócić z całkowicie nieudanej imprezy po cichutku i na własną rękę.
Na lotnisku pojawili się dziś tylko dwa piłkarze - Artur Boruc i Michał Żewłakow. Szybko przemknęli jednak na podziemny parking i nie chcieli rozmawiać z dziennikarzami oraz kibicami.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!