Piłkarz uciekł przed mafią do Polski
Vuk Sotirović ze Śląska Wrocław przyjechał do Polski, bo w ojczyźnie dzień w dzień ogarniał go strach. "W moim kraju rządzi mafia" - mówi smutny piłkarz, do którego przylgnęła już łatka rozrabiaki i awanturnika. "A ja jestem taki spokojny i dlatego uciekłem z Serbii" - prostuje Sotirović.
- Tak Lech "rozstrzelał" Jagiellonię
- Piłkarze Śląska nie chcą premii za awans
- Zobacz, jak Wisła wygrała z Jagiellonią
- Zobacz gole, które zatrzymały poznańską lokomotywę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Piłkarz Śląska występował wcześniej w Jagiellonii Białystok. Dał się poznać jako rozrywkowy człowiek. Przynajmniej w opinii kolegów z zespołu, kibiców i mediów. Sotirović zarzeka się jednak, że to nieprawda.
"Jestem jednak spokojnym człowiekiem, z którego w Białymstoku zrobili imprezowicza" - mówi "Przeglądowi Sportowemu" nowy napastnik Śląska Wrocław.
"Nie chodziłem do kasyna i we Wrocławiu też nie będę chodził. Będę strzelał gole dla Śląska i trenera Tarasiewicza" - zarzeka się Serb.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!