Villa: Grać na siłę byłoby głupotą
David Villa będzie największym nieobecnym jutrzejszego finału Euro 2008. Bramkostrzelny napastnik jeszcze wczoraj zapewnił, że jest gotów wyjść na boisko, ale ten pomysł wybił mu z głowy trener Hiszpanów, Luis Aragones. "Ja bym mógł wystąpić, ale drużyna by na tym nie skorzystała" - przyznał Villa.
- Viva España! Niemcy pokonani!
- Trener Hiszpanów: Wygramy, bo jesteśmy lepsi
- Hiszpanie: Premierze, nie jedź na mecz
- "Jak wygramy, to się ożenię"
- W Barcelonie i Bilbao będą kibicować... Niemcom
- Real chce króla strzelców Euro
- Zobacz, jak Hiszpania znokautowała Rosję
- Enrique Iglesias: Hiszpania wygra 2:1
- Euro 2008 - sława, medale i... pieniądze
- Czy Austriacy zdążą przygotować boisko na finał?
- Michał Listkiewicz kibicuje Hiszpanii
- Klątwa Michaela Ballacka trwa nadal
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Villa z pewnością jeszcze długo po finale - niezależnie od wyniku - będzie przeklinał półfinałowy mecz z Rosją. Właśnie w tym spotkaniu napastnik doznał kontuzji mięśnia, która wyklucza jego udział w niedzielnym finale.
Piłkarz bardzo żałuje, że tak się to wszystko potoczyło. Ten mecz miał być bowiem najważniejszym w jego sportowej karierze. Wyznał jednak, że mimo kontuzji jest przeszczęśliwy, bo jego zespół będzie miał szansę powalczyć o mistrzostwo. "Teraz będę musiał cieszyć się tym z zewnątrz" - powiedział dziennikarzom portalu pilkanozna.pl.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!