"Wygrana z Czechami to pogrzeb polskiej piłki"
Wydawać by się mogło, że po wygranym meczu reprezentacji ze zdecydowanie wyżej notowanymi Czechami nie sposób się smucić. Wystarczył jednak telefon do Jana Tomaszewskiego i przekonaliśmy się, że jest inaczej. "Ten mecz to pogrzeb polskiej piłki. Uroczystości żałobne rozpoczęły się 6 października o 12.00. Mecz z Czechami był jedynie piękną mową nad trumną" - powiedział nam legendarny bramkarz.
- Euro 2012 zróbmy w październiku
- Historia się powtórzyła. Czesi pokonani!
- B jak bohaterowie, Brożek, Boruc, Błaszczykowski
- Żewłakow: Nie spodziewaliśmy się wygranej
- Polacy o meczu: Futbol lepszy niż seks
- "Chyba udowodniłem, że warto na mnie stawiać"
- Tomaszewski: W PZPN wszyscy są umoczeni
- Tomaszewski zapłaci za zniesławienie Bońka
- Zobacz, jak ograliśmy Czechów na początku roku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tomaszewski odniósł się oczywiście do wycofania pod naciskiem światowych federacji piłkarskich kuratora z PZPN, co na długie lata przekreśliło szanse na uczciwość w polskim futbolu.
"Wie pan, co najbardziej podobało mi się w dzisiejszym meczu? Zachowanie kibiców. Kiedy prowadziliśmy 2:0, ci, zamiast domagać się kolejnego gola czy fetować znakomite zagrania, zanucili znaną piosenkę: <PZPN. PZPN. Jeb...!> To o czym świadczy" - uważa były reprezentant Polski.
Kilka gorzkich słów Tomaszewski powiedział też pod adresem Leo Beenhakkera. Holendrowi zarzuca, że ten dopiero teraz zdecydował się postawić na Pawła Brożka, który już od kilku lat jest wyróżniającym się zawodnikiem. "Całe szczęście, że w porę się zreflektował" - podsumował.
"Co do samego meczu, to uważam, że zagraliśmy lepiej niż przed dwoma laty z Portugalią. Panowaliśmy na boisku praktycznie przez całe spotkanie. Gratuluję selekcjonerowi i chłopakom. Ze Słowacją powinniśmy zagrać antyfutbol, na remis. Porażka bowiem tylko niepotrzebnie skomplikowałaby naszą sytuację. Ale oczywiście będę trzymał kciuki. Liczę, że 15 października usłyszymy drugą, piękną mowę żałobną nad trumną polskiej piłki" - zakończył Tomaszewski.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!