Leo: Nie jestem Bogiem ani kawałkiem gówna
Selekcjoner naszej piłkarskiej reprezentacji wcale nie miał zadowolonej miny po zwycięstwie z Czechami. Leo Beenhakker był smutny. Zapytany dlaczego, odpowiedział: "Nie jestem smutny tylko dumny i szczęśliwy. Natomiast przez ostatnie trzy miesiące czułem się nieszczególnie. Nie jestem bowiem ani kawałkiem gówna ani Bogiem". W ten sposób trener odniósł się do krytyki, która spadłą na niego po występie na Euro 2008.
- Historia się powtórzyła. Czesi pokonani!
- Zobacz, jak ograliśmy Czechów na początku roku
- B jak bohaterowie, Brożek, Boruc, Błaszczykowski
- Polacy o meczu: Futbol lepszy niż seks
- "Chyba udowodniłem, że warto na mnie stawiać"
- Euro 2012 zróbmy w październiku
- UEFA chciała oddać Euro 2012 Rosji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na konferencji prasowej po wygranym meczu z Czechami Beenhakker chwalił swoich piłkarzy. "Z całą pewnością mogę stwierdzić, że rozgraliśmy bardzo dobry mecz. Pokazaliśmy dobry futbol" - powiedział Leo. Trudno się z nim nie zgodzić. Polacy byli fantastyczni i zasłużenie pokonali rywali 2:1.
Po raz kolejny stadion Śląski okazał się szczęśliwy dla Polaków. Selekcjoner podkreślił, że bardzo lubi grać na tym obiekcie. "Dobrze się tu czujemy. Doping kibiców jest fantastyczny. Dzięki niemu piłkarze grają lepiej" - mówił Leo.
Beenhakker zdradził, że pierwszy skład na mecz z Czechami miał gotowy od piątku. "Po to są zgrupowania, by przyglądać się zawodnikom i podejmować odpowiednie decyzje dotyczące składu. Na ostatniej odprawie przed meczem powiedziałem zawodnikom, że wszyscy zasługują na to, żeby znaleźć się w jedenastce" - opowiadał trener biało-czerwonych.
Holender przyznał, że największe problemy miał z obsadzeniem bramki. Długo zastanawiał się na kogo postawić. Ostatecznie postawił na Artura Boruca, a Łukasz Fabiański usiadł na ławce rezerwowych. Selekcjoner nie chciał tłumaczyc się ze swojej decyzji.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!