Mają haka na Bońka. "Zibi" nie będzie prezesem?
Czy Zbigniew Boniek może zostać prezesem PZPN? Wygląda na to, że popularny "Zibi" może mieć problem ze spełnieniem warunków, jakie stawia przed kandydatami na prezesa statut PZPN. Boniek nie mieszka na stałe w Polsce i nie działa oficjalnie w żadnych strukturach piłkarskich w naszym kraju.
- Boniek: Lato kłamie, mogę być prezesem
- Boniek: Nie jestem "umoczony" w korupcję!
- Władze PZPN zeznają, co wiedzą o korupcji
- Zarzuty dla kandydata na szefa PZPN
- Są zarzuty dla kandydata na prezesa PZPN
- Prezes stawia na Grzegorza Latę
- Podejrzany sędzia wraca na boisko
- Beton PZPN już ustalił, kto wygra wybory
- Wierchuszka PZPN do prokuratury
- Boniek: O korupcji nic nie powiem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>I tak już wiadomo, kto wygra wybory
W statucie PZPN można znaleźć taki zapis: "Kandydatami na prezesa mogą być osoby zamieszkałe na stałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i działające w strukturach PZPN, wojewódzkich związków piłki nożnej, lig zawodowych i klubów piłkarskich". Warunki te spełniają Tomasz Jagodziński, Grzegorz Lato i Zdzisław Kręcina. Niekoniecznie spełnia je natomiast Zbigniew Boniek. Były reprezentant Polski mieszka na stałe w Rzymie, a niedawno sprzedał ostatnią partię swoich udziałów w łódzkim Widzewie. Czy więc może kandydować na prezesa? Zbada to dokładnie komisja wyborcza.
"Już podczas zjazdu komisja dokładnie przejrzy zgodność wszystkich kandydatów z regulaminami. I może na przykład kogoś wycofać tuż przed głosowaniem" - tłumaczy Jacek Kryszczuk, przewodniczący komisji, która rejestrowała kandydatów. Wtedy żadnych nieprawidłowości nie wykryto. Dlaczego? "Musieliśmy jedynie potwierdzić, że określona osoba ma wystarczającą liczbę głosów popierających" - odpowiada Kryszczuk.
Jeśli Zbigniew Boniek jeszcze przed wyborami zamelduje się w Polsce i potwierdzi, że działa w polskiej piłce, raczej będzie mógł wystartować w wyborach. "Chociaż niektórzy prawnicy twierdzą, że zgodny ze statutem stan musi mieć miejsce w dniu rejestracji, a nie wyborów" - dodaje Kryszczuk na łamach "Gazety Wyborczej". Co oznacza, że gdyby Boniek wygrał wybory, ich legalność mogliby podważyć pozostali kandydaci na prezesa PZPN.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!