Boniek: Lato kłamie, mogę być prezesem
Zbigniew Boniek nie może być prezesem, bo nie zezwala na to statut PZPN. Nie jest zameldowany w Polsce i nie działa w polskich organizacjach piłkarskich - takie zarzuty sformułował wobec "Zibiego" sztab wyborczy Grzegorza Laty. "To kosmiczne bzdury" - denerwuje się Boniek.
- Są zarzuty dla kandydata na prezesa PZPN
- Boniek: O korupcji nic nie powiem
- Boniek: Nie jestem "umoczony" w korupcję!
- Prezes stawia na Grzegorza Latę
- Beton PZPN już ustalił, kto wygra wybory
- Mają haka na Bońka. "Zibi" nie będzie prezesem?
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Mają haka na Bońka. Nie będzie prezesem?
Autorzy listu ze sztabu Grzegorza Laty podważają możliwość wyboru Bońka na prezesa. Pytają PZPN, czy wszyscy kandydaci spełniają warunki podyktowane przez statut.
A statut mówi tak: "kandydatami na prezesa mogą być osoby zamieszkałe na stałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i działające w strukturach PZPN, wojewódzkich związków piłki nożnej, lig zawodowych i klubów piłkarskich".
Trzech z czterech kandydatów na prezesa te warunki spełnia. Wątpliwości są tylko co do osoby Bońka. Jak dowiedziała się "Gazeta Wyborcza" członkowie sztabu wyborczego Laty twierdzą, że Boniek na stałe mieszka we Włoszech, a po sprzedaży we wrześniu ostatniej partii udziałów w Widzewie Łódź nie działa oficjalnie w żadnych strukturach piłkarskich w Polsce. "Jestem Polakiem, urodziłem się w Bydgoszczy i tam do dziś jestem zameldowany. Co z tego, że mam też dom w Rzymie?" - odpowiada na te zarzuty "Zibi".




























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!