Choć ma zarzuty, kandyduje na szefa PZPN
Mimo że prokuratura postawiła mu dziś zarzuty, wygląda na to, że Zdzisław Kręcina wcale się tym nie przejął. Więcej, nadal zamierza kandydować na stanowisko prezesa PZPN. Bo przecież, jak powiedział rzecznik związku Zbigniew Koźmiński, "postawienie zarzutów nie oznacza skazania".
- "Wybory w PZPN nie powinny się odbyć"
- "Zapraszam umoczonych, niech się zgłaszają"
- Kręcina nie chce być Zdzisławem K.
- "Mogę być szefem PZPN. Mam tylko zarzuty"
- Tomaszewski: W PZPN wszyscy są umoczeni
- Władze PZPN zeznają, co wiedzą o korupcji
- Kręcina: Nie rezygnuję, walczę do końca
- Zarzuty dla kandydata na szefa PZPN
- Beton PZPN już ustalił, kto wygra wybory
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kręcina stawił się w Prokuraturze Krajowej we Wrocławiu, gdzie postawiono mu dwa zarzuty dotyczące niegospodarności. Mimo tego powiedział, że planów nie zmieni i nadal zamierza ubiegać się o fotel prezesa PZPN.
Według prokuratury Zdzisław K. miał przekazać około 350 tysięcy złotych zajętych przez komornika na poczet klubu Widzew Łódź. Za to grozi mu pięć lat więzienia.
>>>Przeczytaj o zarzutach dla kandydata na szefa PZPN
Kręcina po wyjściu z przesłuchania nie chciał mówić o samych zarzutach, czy przesłuchaniu. Nie powiedział też, czy przyznał się do popełnienia przestępstwa. Jednak zapytany, czy zamierza startować na prezesa PZPN Kręcina powiedział krótko - zamierzam.
Zbigniew Koźmiński rzecznik prasowy PZPN, którego dziennikarze pytali o sytuację Kręciny w PZPN, nie chciał powiedzieć wprost, czy Kręcina powinien być zawieszony. Przyznał jedynie, że postawienie zarzutów nie oznacza skazania.
Natomiast prokurator Edward Zalewski szef Prokuratury Krajowej we Wrocławiu powiedział, że nie będzie żadnego wniosku z prokuratury nakazującego zawieszenie Kręciny. Zalewski dodał, że są to wewnętrze sprawy PZPN. Zaznaczył, że wezwanie Kręciny i postawienie mu zarzutów w środę nie miało żadnego związku ze zbliżającymi się wyborami w PZPN. "Ten wątek sprawy dotyczący pana K. prowadzimy od czerwca. Prokuratorzy nie interesowali się kiedy są wybory w PZPN" - mówił Zalewski.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!