Podejrzany o korupcję syn Engela wraca do pracy
Jerzy E. junior otrzymał zakaz pracy trenerskiej. Jednak został on po cichu cofnięty. Syn byłego selekcjonera reprezentacji Polski musiał przerwać swoją karierę szkoleniową, po tym jak zaciążyły na nim zarzuty, że pomógł w nieuczciwy sposób awansować Koronie Kielce do drugiej ligi. Jak się okazuje mimo poważnych podejrzeń Jerzy E. znów może zasiadać na trenerskiej ławce.
- Sędzia przyznał się do korupcji
- Listkiewicz: Mecze ligowe były kupowane
- Walka z korupcją to cel numer jeden
- Janusz W.: W celi spałem z lumpami
- Ćwiąkalski: PZPN musiał wiedzieć o korupcji
- Piłkarska mafia usłyszała 800 zarzutów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wydział Dyscypliny PZPN zabronił E. juniorowi wykonywania zawodu. Decyzję tę, bez pisemnego uzasadnienia, uchylił jednak Związkowy Trybunał Piłkarski, uznając że rola E. juniora była marginalna.
"Mój wydział w takich sytuacjach reaguje z urzędu. Wobec Jerzego E. juniora, podobnie jak w przypadku trenera Dariusza W., podjęliśmy decyzję o zastosowaniu środka zapobiegawczego, polegającego na zakazie prowadzenia przez niego drużyn, uczestniczących w rozgrywkach PZPN. Jest przecież uchwała zarządu PZPN nakładająca na nas obowiązek zawieszania takich osób. Tu nie chodziło o zawieszenie licencji trenerskiej Jerzemu E. juniorowi, bo od tego jest Wydział Szkolenia, kierowany przez Jerzego Engela. Zresztą nie wierzę, by ojciec chciał synowi zawiesić licencję..." - powiedział Adam Gilarski, szef Wydziału Dyscypliny PZPN.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!