Boruc leczy kontuzję piwem i cygarem
Artur Boruc miał odpoczywać po kontuzji kolana, ale wybrał taki rodzaj rehabilitacji, który nie poprawia mu ani piłkarskiej kondycji, ani wizerunku. Z "leczenia" nie jest na pewno zadowolona jego żona. Gdy bramkarz pije w knajpach i obściskuje się z blondynkami, ona zajmuje się ich synkiem.
- Kibice Celtiku mają już dość Boruca
- Celtic sprzeda Boruca za 10 milionów euro
- Surowa kara dla kibica Celtiku
- Teściowa Boruca: Życzę mu jak najlepiej
- Raczek z chłopakiem najpiękniejszą parą
- Powrót Boruca, pewna wygrana Celticu
- Tata Boruca: W życie Artura wkradł się szatan
- Śmieszna kara dla Boruca za środkowy palec
- Beenhakker: Boruc nie jest numerem jeden
- Boruc wróci do gry jeszcze w listopadzie
- Beenhakker żałuje, że zaufał Borucowi
- Życie Boruca zagrożone. Odeślą go do Polski
- Zobacz najgorsze kontuzje w historii sportu
- Sędziowie przyznali, że "przekręcili" Boruca
- Anglicy szydzą z Boruca: Bronił jak Borat
- Dla Szkotów Boruc nadal jest bohaterem
- Leo wyrzucił Boruca, Dudkę i Majewskiego
- Zawieszeni kadrowicze przeprosili Beenhakkera
- "Nie potępiam tych, którzy pili we Lwowie"
- Boruc idzie pod nóż
- Boruc pije, bo jest dobry
- To z nią całował się Artur Boruc
- Dziewczyna Boruca śpiewała w "Idolu"
- Czy Leo powinien wybaczyć Borucowi?
- Ktoś grozi Borucowi śmiercią
- Celtic ukarze Boruca za alkohol
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Historia z sierpnia, gdy Artura Boruca wyrzucono z kadry za udział w alkoholowej libacji po meczu z Ukrainą, niczego naszego bramkarza nie nauczyła. Wprost przeciwnie. Ze zdjęć, które
publikuje dziś "Fakt", wynika, że Boruc idzie na całość. Biesiaduje przy wciąż napełnianych kuflach, truje się tytoniem z cygar i - otumaniony używkami - oddaje się
sprośnym uciechom. Bo jak inaczej można nazwać zabawy, w których języki służą nie tylko do flirtu...
A wszystko w ramach "rehabilitacji", na którą wysłał Boruca do Polski jego trener z Celtic Glasgow. Bramkarz miał wrócić do kraju, by odpoczywać po operacji i zająć się
najbliższą rodziną. Tymczasem wygląda na to, że ani nie odpocznie, ani nie poprawi swych rodzinnych relacji.
Reporterzy "Faktu" byli ciekawi, jak skończy się ostatnia biesiada Boruca. Warto było czekać, bo zrobili mu zdjęcia, gdy zasnął. I to na dodatek w kinie, do którego wybrał
się z nową sympatią. Bramkarz i jego przyjaciółka, dla której zostawił żonę, wybrali się na horror "Nocny pociąg z mięsem". Tam początkowo Boruc tylko ziewał, ale w
końcu sen zmorzył go na dobre.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!