Lato ma kwity na Leo Beenhakkera?
Czyżby Grzegorz Lato miał kwity na Leo Beenhakkera? Na pierwszym posiedzeniu nowego zarządu nowy prezes PZPN powiedział członkom w zaufaniu, że dokopał się do pisma potwierdzającego przekazanie Holendrowi przed finałami Euro 2008 premii. I to nie byle jakiej, bo aż miliona dolarów!
- Piechniczek: Czekam na raport Beenhakkera
- Członek zarządu PZPN: Żadnych zmian nie będzie
- Nie ma polskiej piłki bez Listkiewicza
- Chcą współpracy z Beenhakkerem?
- Szef UEFA: Będą stadiony, będzie Euro
- Polska gra z Irlandią: mecz o honor i dumę
- Lato i Surkis: Nie odpuszczamy Euro 2012
- Szef PZPN: Wiosną Leo musi wygrać
- "Polska to wielki zespół"
- PZPN ustawił przetarg na stroje?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dokument podpisany został jedynie przez byłego prezesa PZPN, a więc decyzja o przyznaniu Holendrowi tej niebotycznej i zupełnie niezrozumiałej nagrody została podjęta jednoosobowo, bez zgody poprzedniego zarządu PZPN - pisze "Polska".
>>>Lato: Beenhakker może spać spokojnie
Nasuwa się więc pytanie, czy prezes Michał Listkiewicz mógł bez akceptacji związkowych władz wypłacić selekcjonerowi niezakontraktowaną wcześniej premię. I czy było to działanie zgodne z prawem, nienarażające stowarzyszenia na finansowe straty, czyli - de facto - prowadzące do niegospodarności związku, o co ostatnio kruszył kopię minister sportu Mirosław Drzewiecki oraz urząd skarbowy?
>>>Beenhakker: Mam ten sam cel co prezes
Prezes Lato sprawę zechce zapewne wyjaśnić po powrocie Listkiewicza z wojaży po Nowej Zelandii. Stąd jego prośba do członków zarządu o zachowanie czasowej dyskrecji.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!