Boniek: Nie będę szefem PZPN, bo to piekło
Grupa działaczy chce odsunąć Grzegorza Latę od władzy w PZPN. Przewrót zaplanowano na początek roku. Kandydatem buntowników na nowego prezesa jest Zbigniew Boniek. Jednak jest jeden problem. "Fotel szefa związku już mnie nie interesuje. Nie chcę mieć nic wspólnego z tym polskim piekiełkiem" - mówi w rozmowie z dziennikiem.pl Boniek.
- Tak Lato został prezesem
- "Owocne rozmowy" Laty z Blatterem
- Lato wyrzucony z PZPN w styczniu?
- Kolejny członek PZPN pod lupą prokuratury
- Blatter przyjął Latę do familii
- Boniek w wyścigu kłusaków!
- Działacz PZPN grozi samobójstwem
- Koń poniósł Zbigniewa Bońka w Paryżu
- Przez dwadzieścia sześć dni Lato nic nie zrobił
- "Nieudacznik Lato, tchórz Drzewiecki"
- Szef sztabu Laty: Oszukaliśmy wyborców
- Buntownicy chcą odsunąć Latę od władzy
- Rząd Tuska znów myśli o wojnie z PZPN
- "W tym burdelu wszystko jest możliwe"
- W miesiąc wyprowadził z PZPN 100 tys. złotych
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na styczniowym zjeździe statutowym PZPN ma paść wniosek o wotum nieufności w stosunku do Grzegorza Laty. Dlaczego? Bo zdaniem części działaczy nowy prezes nic nie robi i nie realizuje
programu wyborczego.
Żeby doszło do zjazdu wyborczego, do dymisji musi się podać co najmniej sześciu członków zarządu - taki też jest plan Kazimierza Grenia, lidera buntowników.
>>>Buntownicy chcą odsunąć Latę od władzy
Jeśli w styczniu uda się odwołać Latę, w ciągu trzech miesięcy będą musiały odbyć się nowe wybory. Tym razem piłkarscy działacze mają poprzeć Zbigniewa Bońka.
I tu pojawia się problem. Boniek nie wierzy, że Lato zostanie odsunięty od władzy. "Wątpię, żeby tak się stało. To jakiś scenariusz science fiction" - mówi dziennikowi.pl Boniek.
>>>Lato nic nie zrobił
Były piłkarz reprezentacji polski podkreśla, że nie zamierza teraz ani w przyszłości ponownie kandydować na prezesa PZPN.
Boniek twierdzi, że sprawy PZPN już go nie interesują. Jednak jeszcze w tym tygodniu wybiera się do Rzymu specjalna delegacja związana ze związkową opozycją, która ma namówić Bońka do
zmiany zdania.
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!