W miesiąc wyprowadził z PZPN 100 tys. złotych
To co dzieje się w Polskim Związku Piłki Nożnej, można nazwać wielkim bałaganem. Właśnie okazało się, że członek zarządu PZPN Ryszard Adamus w ciągu zaledwie dwudziestu pięciu dni urzędowania zdołał wyprowadzić ze związkowej kasy 100 tysięcy złotych! Wypłacił je w kilku transzach i nie umiał uzasadnić tej operacji.
- Lato: Nikogo nie śledzę
- Buntownicy chcą odsunąć Latę od władzy
- Szef sztabu Laty: Oszukaliśmy wyborców
- "W tym burdelu wszystko jest możliwe"
- "Owocne rozmowy" Laty z Blatterem
- Boniek: Nie będę szefem PZPN, bo to piekło
- Blatter przyjął Latę do familii
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Adamus dostał się do zarządu PZPN podczas październikowych wyborów. Szybko, bo już po 25 dniach, podał się jednak do dymisji. Oficjalnie ze względu na kłopoty ze strunami głosowymi, ale prawda o dymisji Adamusa jest zgoła inna.
Działacz, który od sierpnia piastował też funkcję prezesa Polskiej Ligi Piłkarskiej (PLP), został zmuszony do odejścia i z PLP i z zarządu PZPN. A to dlatego, że wyprowadził z konta PLP ponad 100 tysięcy złotych! "Pan Adamus wypłacił z konta PLP pieniądze w kilku transzach, niczym nie uzasadniając tych operacji" - tłumaczy Jerzy Staroń, dyrektor wykonawczy PLP. Pieniądze te nie były przeznaczone na pokrycie legalizacji logo PLP, o co Adamus zabiegał.
Teraz Adamus dostał on od PLP ultimatum - w ciągu tygodnia ma zwrócić zagarnięte pieniądze, albo sprawą zajmie się prokuratura. Termin mija 2 grudnia.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!