Koledzy z PZPN wezmą Klocka w obroty
Kolejni oskarżeni w aferze korupcyjnej na sali sądowej wypowiadają nazwisko Henryka Klocka jako tego, który brał łapówki za ustawianie meczów w polskiej lidze. Wskazywanie jednego z członków zarządu PZPN jako łapówkowicza kładzie się cieniem na cały związek. Nie mogą zdzierżyć tego inni działacze PZPN. Dlatego wezwali Klocka na dywanik i wypytają go o wszystkie sprawy, o które został posądzony.
- Prokuratura zrobi nowe wybory w PZPN
- "Wiem, że zapuka do mnie policja"
- Lato: Nie można zdymisjonować Klocka
- Kogo pogrąży członek zarządu PZPN?
- Członek zarządu PZPN był u szefa mafii
- To on sfinansował kampanię Laty
- PZPN nie jest zaskoczony wpadką Henryka K.
- Listkiewicz: Klocek nie był moją prawą ręką
- Kolejny członek zarządu PZPN może trafić za kraty
- Wierchuszka PZPN przed sądem
- Piechniczek: Czekam na raport Beenhakkera
- Tak się odnawia PZPN
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Po co Klocek spotykał się z "Fryzjerem"?!
Wydział Dyscypliny, na którym prezes Pomorskiego ZPN będzie się tłumaczył, zaplanowano na 11 grudnia. "Zdecydowaliśmy się wezwać pana Klocka, by odniósł się do stawianych mu publicznie zarzutów" - tłumaczy przewodniczący wydziału Adam Gilarski. Działaczom chodzi o wyjaśnienie tego, co piszą gazety - jakoby oskarżeni w procesie o korupcję zeznawali przed wrocławskim sądem, że Klocek także brał udział w tym procederze.
Ryszard F., pseudonim "Fryzjer", od którego zaczęły się zatrzymania, twierdzi że przekazywał Klockowi kopertę z 20 tys. zł od przedstawicieli Arki Gdynia. W zamian Klocek, którego "Fryzjer" określa jako "Księcia Północy", miał załatwić przychylność sędziów dla tego klubu. Na niekorzyść Klocka zeznawał również były obserwator PZPN Józef Dubiel.
Sam Klocek zaprzecza, że brał jakiekolwiek łapówki - potwierdził to przed sądem. Tymczasem prokuratura ustaliła, że w ciągu dwóch lat (maj 2003 - czerwiec 2005) Klocek kontaktował się telefonicznie z "Fryzjerem" aż 296 razy. W tym czasie Ryszard F. od dawna uznawany był już przez PZPN za "persona non grata".











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!