Włosi wkładali palce w uszy piłkarzom Lecha
"Choć szykowaliśmy się na walkę z piłkarzami Udinese to zaskoczył nas trochę repertuar zagrań, jakich używali obrońcy włoskiej drużyny. Walka momentami była wręcz. Rywale grali bardzo nieczysto. Wkładali nam nawet place w uszy" - mówi Robert Lewandowski, napastnik Lecha Poznań.
- Bardzo zła wiadomość dla Lecha
- Lech - Udinese 2:2. Zobacz gole!
- Smuda - reżyser piłkarskich horrorów
- Lech Poznań stracił swoją gwiazdę
- Wielki pech Peszki. Nie zagra z Udinese?
- Holender arbitrem meczu Udinese - Lech
- Była gwiazda Udinese: Lech nie może szarżować
- Udinese: Sędzia nie chciał nam pomóc
- W środę grał nie tylko Lech
- Lewandowski zdrowieje, Peszko się leczy
- Piłkarze Lecha uczcili pamięć Kamili
- Trener Smuda: Znów był mały horror
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
20-letni napastnik poznańskiego klubu i reprezentacji Polski przyznaje, że choć spodziewał się nieczystych zagrań ze strony zawodników zespołu, to ich sposób gry go zaskoczył.
"Kopali, wkładali nawet palce w uszy. To miało miejsce także w polu karnym. Ale skoro sędzia na to pozwalał, nie przerywał gry i nic mówił, to musieliśmy też tak z nimi też walczyć" - wyjaśnia Robert Lewandowski.
"Kolejorz" przyzwyczaił już kibiców do horrorów, dlatego tym razem nikogo nie zdziwiło, gdy piłkarze trenera Franciszka Smudy ze stanu 0:2 wyciągnęli wynik na 2:2. To sprawia, że polski zespół wciąż ma realne szanse na awans do kolejnej rundy rozgrywek o Puchar UEFA.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!