Sąd: Michał Listkiewicz jest winny
Były prezes PZPN Michał Listkiewicz ukarany przez sąd. Nie chodzi jednak o korupcję w piłce. Listkiewicz zapłaci trzy tysiące złotych za nielegalnie zorganizowany w maju 2008 roku finał Pucharu Polski w Bełchatowie. "PZPN nie wystąpił o pozwolenie" - tłumaczy rzecznik miejscowej policji.
- Listkiewicz: Nikt mi nie groził
- Listkiewicz: Byłem najlepszym prezesem
- Listkiewicz broni Beenhakkera
- Szef PZPN zarabia 30 tysięcy złotych
- PZPN oszczędza na zdolnych juniorach
- Listkiewicz: Wracam do gry
- Listkiewicz ujawnia, jak zwolnić Beenhakkera
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Finał Pucharu Polski 2008, w którym spotkały się Legia Warszawa i Wisła Kraków, został rozegrany w Bełchatowie. Miejscowa policja utrzymuje, że PZPN - organizator meczu - nie wystąpił o pozwolenie na jego rozegranie. Sprawa wyszła na jaw z powodu zamieszek, które wybuchły w 77. minucie na trybunach, a potem przeniosły się na murawę stadionu.
Sąd zgodził się z oskarżycielem (policją) i ukarał ówczesnego prezesa PZPN Michała Listkiewicza 3 tysiącami złotych grzywny. Listkiewicz jako organizator meczu złamał bowiem ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych.
Wyrok nie jest prawomocny.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!