Były piłkarz Korony popełnił samobójstwo
Sławomir Rutka nie żyje. Były piłkarz, znany kibicom dzięki grze w Widzewie Łódź, Legii Warszawa i Koronie Kielce został znaleziony martwy w mieszkaniu w Pionkach. Wszystko wskazuje na to, że trener miejscowego Prochu popełnił samobójstwo. Nieoficjalnie wiadomo, iż mógł się powiesić z powodu udziału w aferze korupcyjnej.
- Korona wyrzuciła zatrzymanych działaczy na bruk
- Bunt piłkarzy Korony Kielce
- Były piłkarz Odry popełnił samobójstwo
- Korona jednak przyjedzie na Legię
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Bardzo przejmował się wyjazdami na przesłuchania do Wrocławia" - zdradził jeden z jego przyjaciół.
"Ciało Sławomira Rutki znalazła w niedzielę wieczorem jego żona po powrocie do domu. Mężczyzna powiesił się. Według naszych ustaleń Rutka miał problemy finansowe, a także w życiu osobistym" - wyjaśnia radomska policja.
"Dla nas to wielki cios. Nie możemy w to uwierzyć. Jeszcze w sobotę normalnie grał w hali w piłkę. Uśmiechał się, żartował. Nie wiem zupełnie, co mogło się stać" -
mówi zszokowany prezes Prochu Pionki Mirosław Lepa.
Na razie bliższe przyczyny śmierci Sławomira Rutki nie są znane.
Rutka był jednym z piłkarzy, którzy zostali wyrzuceni z Korony po tym, jak okazało się, że drużyna kupowała mecze, walcząc o awans do drugiej ligi. Działacze zdecydowali się rozwiązać
umowy z trzema zawodnikami - Hermesem, Jakubem Zabłockim i właśnie Rutką. Byli oni w Koronie w sezonie 2003/2004, a właśnie tego okresu dotyczą zarzuty prokuratury. Żaden z tych trzech
piłkarzy nigdy nie przyznał się do brania udziału w korupcyjnym procederze.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!