Afera narkotykowa w hiszpańskim futbolu
Piłkarska Hiszpania żyje nową aferą. Narkotykową. Około dziesięciu osób, w tym właśnie piłkarzy i agentów piłkarskich, zatrzymano w tym kraju w związku z przemytem narkotyków. Policja zarekwirowała w Madrycie aż 600 kilogramów kokainy.
- Piłkarze Arki i Pogoni szmuglowali narkotyki
- Umierający piłkarz dostał ostatnią szansę
- Dramat piłkarza, który umiera przez alkohol
- Meksykańscy piłkarze trafili do więzienia
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Głównym podejrzanym jest agent piłkarski, Francuz pochodzenia serbskiego, który korzystając z licznych podróży do Ameryki Południowej nawiązał kontakty i zorganizował transport narkotyków do Europy - poinformowała w czwartek policja hiszpańska.
Według strony internetowej dziennika "El Pais", chodzi o Zorana Matijevica, kilka lat temu związanego z klubem OGC Nice.
"El Pais" dodał, że zamieszani w tę sprawę są także Predrag Stankovic, były piłkarz Hercelusa Alicante i zdobywca Pucharu Europy w 1991 roku z Crveną Zvezdą Belgrad oraz Carlos de la Vega, obecnie zawodnik drugoligowego Rayo Vallecano, który pomagał siatce przemytników "na poziomie logistycznym".
Śledztwo w tej sprawie, pod kierunkiem sędziego Baltasara Garzona, toczy się już od połowy 2008 roku. Punktem zwrotnym było przechwycenie przez policję transportu 600 kilogramów kokainy. Narkotyki, pochodzące z Argentyny, przemycano na statku, który w połowie lutego dopłynął do portu Algesiras na południu Hiszpanii.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!