Tomaszewski: Winni są Boruc i Drzewiecki
Były bramkarz polskiej reprezentacji nie ma wątpliwości, kto jest winien koszmarnej porażce polskich piłkarzy w eliminacjach do mistrzostw świata. "Boruc zawalił trzy gole" - mówi DZIENNIKOWI Jan Tomaszewski. Wrzuca też kamyczek do ogródka ministra sportu Mirosława Drzewieckiego.
- Wiemy, na kim wzorował się Boruc
- San Marino, czyli męska niania i prezes turysta
- Znów przegraliśmy przez Boruca
- Boruc jest tragiczny, ale i tak zmieni klub
- Beenhakker zrezygnował z Boruca
- "Nie gilotynujmy Beenhakkera od razu"
- Rząd nie wprowadzi kuratora do PZPN
- "Boruc niszczy wiarę Polaków"
- Tomaszewski: Leo zrobił Borucowi świństwo
- Beenhakker: To był fatalny mecz
- PZPN: Nie ma planu zwolnienia Beenhakkera
- Tomaszewski: Piłkarze mają w d... PZPN!
- Klęska w Belfaście. Gorzej być nie mogło!
- Kapitan Polaków: Przepraszam kibiców
- Zobacz błędy Boruca i dramat Polaków
- Jeleń: Ten mecz to jakiś koszmar
- Dni Leo Beenhakkera są policzone
- Zobacz, jak PZPN pozbędzie się Beenhakkera
- "Nie mścijcie się na polskich sąsiadach"
- Piłkarze Leo są w złym stanie psychicznym
- Boruc mówił, żeby mu nie podawali piłki
- Minister sportu: Siedzę i płaczę
- Boruc dostał pogróżki w Belfaście
- Bitwa w Belfaście. Latały krzesła i stoły
- Kochanka zadbała o formę Artura Boruca
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Można winić Boruca, obrońców, Michała Żewłakowa, który przy trzeciej bramce nie powinien podawać wprost na bramkę, ale ten mecz był przegrany już wcześniej"
- uważa Tomaszewski.
"Przegraliśmy już kiedy minister sportu wycofał kuratora ze związku, przegraliśmy po wyborze Grzegorza Laty na prezesa PZPN i przegraliśmy odkąd Leo Beenhakker bezkarnie obraża
Polaków - grzmi "Tomek".
"Lepiej już nie będzie. Skoro minister Drzewiecki chodzi pod pachę z prezesem Latą, pozwala się grać piłkarzom, którzy handlowali meczami, to teraz mamy taką drużynę. Zostanie tak, że Beenhakker dalej będzie robił znami co chciał, a biegaczo-kopacze będą grali słabo" - dodaje były reprezentant Polski.
Czy w związku z tym należy już budować nową drużynę z nowym trenerem? "Nic z tego. Beenhakker nadal będzie selekcjonerem, bo tak ma skonstruowaną umowę. Będziemy mu dalej płacić i płakać - przekonuje "Tomek" w rozmowie z DZIENNIKIEM.
"W środę gramy z listonoszami i roznosicielami mleka z San Marino. Pewnie wygramy i, niestety, wszystko wróci do normy - kończy Tomaszewski.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!