Wciąż możemy awansować na mundial
Po porażce w Belfaście - wbrew temu, co mówił komentator telewizji - Polacy nie stracili szans na grę w finałach mistrzostw świata, ale ich sytuacja w grupie mocno się skomplikowała. Nawet zwycięstwo w pozostałych pięciu meczach eliminacyjnych nie gwarantuje nam bezpośredniego awansu.
- Wiemy, na kim wzorował się Boruc
- Piłkarze wrócili. Tłumu kibiców nie było
- Wyrok na Beenhakkera chwilowo odroczony
- "Boruc niszczy wiarę Polaków"
- Minister sportu: Siedzę i płaczę
- Jeleń: Ten mecz to jakiś koszmar
- Załuska i Fabiański walczą o miejsce w bramce
- San Marino, czyli męska niania i prezes turysta
- Klęska w Belfaście. Gorzej być nie mogło!
- PZPN: Nie ma planu zwolnienia Beenhakkera
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mogą nas bowiem wyprzedzić Słowacy, którzy rozegrali o jeden mecz mniej niż biało-czerwoni i zgromadzili o dwa punkty więcej. Pięć zwycięstw na 100 proc. zapewni nam jednak prawo do gry w barażach.
Z gry o awans może nas wyeliminować nawet jeden remis, chyba że przytrafiłby się on w meczu z... San Marino.
Jeśli stracimy punkty dwukrotnie, możemy już liczyć tylko na szczęśliwy układ wyników meczów naszych rywali. Chyba że któryś z nich potknie się z San Marino, co raczej trudno zakładać.
Trzy remisy lub dwie porażki definitywnie przekreślają nasze nadzieje na grę w finałach mistrzostw świata.
Grupa 3: Słowenia – Czechy 0:0
1. Irlandia Płn. 6 10 11 - 6
2. Słowacja 4 9 8 - 5
3. Czechy 5 8 5 - 2
4. Słowenia 5 8 5 - 3
5. Polska 5 7 8 - 7
6. San Marino 5 0 1 - 15











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!