Kapitan reprezentacji: To nasza wina
Kadrowicze mają już dość ataków na Leo Beenhakkera i postanowili stanąć w obronie Holendra. "Nasz stosunek do trenera nie zmienił się nadal jest bardzo pozytywny. Chcemy z nim pracować i stoimy za nim murem" - powiedział imieniu drużyny jej kapitan, Michał Żewłakow.
- Beenhakker zrezygnował z Boruca
- Żewłakow za wszelką cenę chce zostać w Pireusie
- Smuda: Engel na trenera reprezentacji!
- Załuska i Fabiański walczą o miejsce w bramce
- Artur Boruc tyje w oczach
- Drzewiecki: Futbol czekają męskie decyzje
- Artur Boruc już wrócił do Glasgow
- Wiemy, na kim wzorował się Boruc
- Beenhakker: Jestem wytrzymały jak skała
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zawodnicy wydali oświadczenie, w którym wzięli na siebie winę za przegrany mecz. "Ta fala krytyki, która wylała się na trenera i bramkarza Artura Boruca była spowodowana tym, że oni byli najbardziej widoczni przy tej porażce. A to my wszyscy piłarze powinniśmy się uderzyć w pierś" - mówił Michał Żewłakow.
>>>Beenhakker zrezygnował z Boruca
"To głos całego zespołu. Jest nas więcej niż zazwyczaj, ale i sytuacja jest szczególna" - podkreślił kapitan reprezentacji, informując, że Beenhakker nie wiedział o wystąpieniu piłkarzy.
"Jeżeli na miejscu Beenhakkera byłby dziś Franciszek Smuda, Stefan Majewski, czy Jerzy Bombka - nazwijmy go tak - to jeśli będzie dobry klimat do pracy, to będziemy bronić każdego trenera" - dodał Żewłakow.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!