Następca Boruca uratował... żabkę
Łukasz Fabiański ma naprawdę dobre serce. Bramkarz Arsenalu Londyn uratował życie... malutkiej zielonej żabce. Niewielki płaz pojawił się na murawie boiska w Tychach i niechybnie zginąłby pod butami piłkarzy polskiej drużyny, gdyby nie poczciwy "Fabian", który złapał ją w rękawice i wyniósł poza boisko.
- Deszcz i wiatr przeszkadzają kadrze Leo
- Fabiański pokonany. Mamy wideo
- Załuska i Fabiański walczą o miejsce w bramce
- Fabiański: Jestem gotowy do gry!
- Fabiański skapitulował. Zobacz wideo
- Trener San Marino nie stresuje się przed meczem
- Fabiański walczy o numer jeden w Arsenalu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Godne pochwały zachowanie naszego reprezentanta chyba jednak nie poruszy Leo Beenhakkera. "Fabian" będzie musiał wywalczyć sobie miejsce w składzie na mecz z San Marino przez dobrą postawę na treningach...
Ze słów "Don Leo" wynika, że gdyby nie infekcja jelit, Fabiański zagrałby już z Irlandią Północną. Zamiast szaleć między słupkami na Windsor Park, leżał chory w hotelu. Na szczęście odzyskał już zdrowie.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!