Trener San Marino nie stresuje się przed meczem
Pogodny i beztroski jest selekcjoner reprezentacji San Marino Giampaolo Mazza przed środowym meczem z Polską. "Nie stresujemy się. Przecież nikt nie będzie nas krytykował, jeśli przegramy. Na szczęście nie jestem pod taką presją jak Leo Beenhakker" - mówi DZIENNIKOWI Mazza.
- Rywale nie zagrali dla Polaków
- Oni zagrają z San Marino
- Leo: Mamy obsesję na punkcie wygranej
- To musi być mecz do jednej bramki!
- Artur Boruc już wrócił do Glasgow
- Bramkarze z Glasgow lubią sobie wypić
- Smolarek wściekły na Beenhakkera
- San Marino, czyli męska niania i prezes turysta
- Beenhakker: Jestem wytrzymały jak skała
- Następca Boruca uratował... żabkę
- Zarząd PZPN za zwolnieniem Beenhakkera
- Fabiański: Jestem gotowy do gry!
- San Marino już klęka przed Polską
- "Polacy wbijają Borucowi nóż w plecy"
- Piłkarska Europa grała o Mundial
- Nagroda za pokonanie reprezentacji Polski
- Reprezentanci dotarli do Kielc
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Urodzony w Genui trener obawia się tylko jednego - że Polacy za porażkę z Irlandią Północną będą chcieli się zemścić na jego podopiecznych. "Być może pokażecie, że sobotnie spotkanie było tylko wypadkiem przy pracy, czymś, co nie powinno się zdarzyć" - mówi Mazza. "Jednak będziemy chcieli uniknąć pogromu. Dla nas dobry mecz to taki, w którym tracimy tylko dwie, trzy bramki. W końcu obrywamy od wszystkich, ale naszym zdaniem jest sprawić, abyśmy oberwali jak najmniej".
Selekcjonera wcale nie ucieszyło to, że dziś nie zagra Artur Boruc. "Boruca chyba nieźle skrytykowano za sobotni występ. Niestety w bramce wystąpi Fabiański, który w ostatnim meczu z nami obronił rzut karny. Znamy jego możliwości. W ogóle znamy możliwości wszystkich waszych piłkarzy. Są naprawdę duże" - twierdzi.
Mazza uważa, że reprezentacja Polski to jedna z najlepszych drużyn w Europie. "Mamy dla niej pełen szacunek, zdajemy sobie sprawę, że zagramy przeciwko profesjonalistom. My natomiast jesteśmy amatorami" - śmieje się. "Z drugiej strony ostatni mecz z Polską przegraliśmy tylko 0:2. Według mnie było to najlepsze spotkanie w wykonaniu moich piłkarzy od lat".
Tak więc San Marino nie składa broni. Amatorscy, ale waleczni piłkarzy będą chcieli sprawić w Kielcach niespodziankę. "Sam nasz udział w tych eliminacjach to dla nas wielkie wydarzenie, spróbujemy pokazać się z jak najlepszej strony. Dzisiaj zagramy na całego" - powiedział Mazza. "Nie przyjechaliśmy tu tylko na wycieczkę. Nie zawsze mamy czas na zwiedzanie. Chcemy się skoncentrować głównie na meczu".











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!