"Artur to zły chłopiec Celticu"
Po fatalnym meczu z Irlandią Północną Leo Beenhakker odprawił Artura Boruca do domu. Trener Celticu Neil Lennon mówi, że cała afera mocno przybiła reprezentanta Polski. "Ale wrócił tu, gdzie jest kochany" - dodaje. Lennon nie ukrywa, że "Borubar" jest czarnym charakterem w zespole Celticu i że każda drużyna takiej postaci potrzebuje.
- Kibice już wybaczyli Borucowi
- Celtic gromił, Boruc się nudził
- "Polacy wbijają Borucowi nóż w plecy"
- Czyste konto Boruca. Celtic gromi
- "Boruc, co ty k... wyprawiasz?!"
- Oto cała tajemnica upadku Boruca
- O przyszłości Leo nie rozmawiali
- Beenhakker: Nie skreślam Boruca
- Zobacz kolejną wpadkę Artura Boruca
- Boruc potrafi bronić. Zobacz wideo
- Żona wraca do Artura Boruca
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wiadomo, że Artur to twardy charakter, ale jest też człowiekiem. Wrócił tu, gdzie jest kochany. Potrzebował kilku treningów, by wrócić do formy" - powiedział Lennon.
Po nieudanym występie w kadrze Boruc wrócił do Celticu i dobrze zaprezentował się w lidze szkockiej. Celtic pokonał Hamilton Academical 4:0, a Polak zagrał doskonale i uratował drużynę przed stratą gola przy stanie 2:0. "Jego obrona była fantastyczna. I to w sytuacji, gdy poza tym nie miał wiele do roboty. To pokazuje, że to co złe jest już za nim" - ocenia Lennon.
"Artur przejął po mnie rolę takiego złego chłopca w Celticu" - kończy były piłkarz.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!