Za wycieczkę na walkę byków będzie kara?
Sergio Ramos, obrońca piłkarskiego klubu Real Madryt, przeprosił za to, że w niedzielę podczas meczu z Real Valladolid wcześniej opuścił stadion im. Santiago Bernabeu, by udać się... na walkę byków. Piłkarza zdradziły zdjęcia paparazzich, które pojawiły się w poniedziałkowej prasie.
- Sprawdź, ile warte są największe kluby świata
- Real celuje w Błaszczykowskiego
- Dudek: W Realu są ze mnie zadowoleni
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sergio Ramos może mieć poważne kłopoty za niedzielną wycieczkę na walkę byków. Piłkarz opuścił cichaczem widownię przed końcem spotkania, bo chciał obejrzeć przyjaciela na pobliskiej arenie walki byków. Jego fotografia, siedzącego na widowni areny Las Ventas, niestety ukazała się w poniedziałkowej prasie.
"Przepraszam każdego, kto poczuł się urażony. To nie było właściwe zachowanie i jeśli klub zdecyduje się mnie ukarać, zaakceptuję to. Wszystko to mnie zdenerwowało. Nikt nie może wątpić w moje przywiązanie do klubu" - powiedział Ramos na wtorkowej konferencji prasowej, podczas której przeprosił kibiców "Królewskich".











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!