Kibice FC Liverpool bardzo obawiają się o formę swojego asa Fernando Torresa. Okazuje się bowiem, że angielski klub ma zaplanowane na czerwiec starty w Tajlandii, co oznacza, że na odpoczynek po ciężkim sezonie ligowym pozostanie naprawdę mało czasu.
Czy w FC Liverpool nie mają litości dla swoich zawodników? Kibice angielskiego klubu najbardziej obawiają się o formę Fernando Torresa. Hiszpański napastnik po zakończeniu rozgrywek ligowych ma zagrać w czerwcu w RPA w Pucharze Konfederacji.
A potem zdaniem "Mail on Sunday" hiszpański napastnik zagra wraz z Liverpoolem w Tajlandii. Według brytyjskich mediów podopieczni Rafy Beniteza 22 lipca mają zagrać w Bangkoku z drużyną narodową Tajlandii. Następnie przeniosą się do Singapuru, gdzie rozegrają kolejne spotkania.
Torres po tak napiętym programie przygotowań może mieć problemy z kontuzjami. Napastnik, który w swoich piętnastu startach może poszczycić się 11 golami, już w tym sezonie narzekał na problemy z kostką.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|