Dostał w twarz, bo obraził matkę rywala
Podczas meczu Widzewa z Górnikiem Łęczna doszło do skandalu. Obrońca łódzkiego klubu Ugochukwu Ukah uderzył w twarz Piotra Karwana. "Obrażał moją mamę i prowokował mnie przez cały mecz" - tłumaczy się Karwan. "Nieprawda - to on ubliżał mi" - odpiera zarzuty widzewiak.
- Kibice ŁKS oskarżeni za antysemickie napisy
- Widzew dogada się z PZPN i uniknie kary
- Były prezes Widzewa z zarzutami
- Gra I liga: wygrani i przegrani
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"W Polsce tyle się mówi o rasizmie, nie rozumiem tego. To on prowokował mnie przez cały mecz" - dodaje Karwan.
Ukah twierdzi natomiast, że to łęcznianin obrażał jego. "Podczas spotkania często rzucał pod moim adresem złośliwe i rasistowskie komentarze. Jestem zły na siebie, że tak to się
skończyło, bo nie powinienem go uderzyć. Ale czasem tak bywa na boisku, że się nie wytrzymuje" - mówi. Teraz sprawą zajmie się Wydział Dyscypliny PZPN.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!